czwartek, 12 grudnia 2013

Akademia Umysłu Junior - Zima

Ewelina Gancarz
Nie tak dawno grzeczne i troszkę mniej grzeczne dzieci odwiedził Mikołaj.
Zapewne uśmiech z buziek naszych pociech nie schodził przez klika dnia. Dzieciaki zadowolone z prezentów... Co dostały Wasze dzieciaki od Mikołaja?
Zabawki, pluszaki, gry, słodycze? 
My od Mikołaja dostaliśmy grę Akademia Umysłu Junior Zima. A tym wszystkim, którzy jej jeszcze nie posiadają gorąco polecam jako prezent pod choinkę.



Jakiś czas temu wypróbowaliśmy Akademię Umysłu Junior w wersji jesiennej więc mniej więcej spodziewaliśmy się co nas czeka po zainstalowaniu programu. Dla przypomnienia wersja jesienna opisana jest tutaj.
Z instalacją programu nie było problemu.
Po wejściu w program należy wybrać przesympatyczne zwierzątko, z którym przebrniemy przez ćwiczenia. Tak na prawdę to które zwierzątko wybierze dziecko nie ma większego znaczenia, gdyż zwierzątko to a właściwie jego głowa pokazuje jedynie ilość "żyć". W dowolnym momencie możemy zmienić zwierzątko ale musimy pamiętać, że każde zwierzątko zapamiętuje poziom na jakim się zakończyło dane ćwiczenie... niestety nie ma możliwości wyboru poziomu danego ćwiczenia ani wrócenia na poziom niższy. I to jest chyba minus tej gry.
Gdy zwierzątko już wybrane pokazuje nam się zimowe miasteczko bardzo podobne do tego z wersji jesiennej.


Program zawiera bardzo fajne ćwiczenia nawiązujące do zimy, świąt Bożego Narodzenia, sportów zimowych. Wybierając poszczególne ćwiczenia pomagamy Mikołajowi w odpowiednim doborze prezentów dla dzieci, spotykamy narciarzy na stoku, rzucamy śnieżkami, uczymy się rozróżniać ślady zwierząt leśnych, na gwieździstym niebie szukamy mrugających do nas gwiazd...i to są nowe ćwiczenia, których nie było w wersji jesiennej. Ale znajdujemy również ćwiczenia identyczne... memo, puzzle, labirynt, różnice.

Kubusiowi chyba najbardziej spodobało się ćwiczenie MIKOŁAJ. Ćwiczenie to polega na zapamiętaniu o jakich prezentach śnią dzieci a następnie wskazaniu tych prezentów z worka św. Mikołaja. Dzieciaki ćwiczą swoją pamięć i rozwijają zdolności kojarzenia. Kubuś radził sobie całkiem całkiem... początkowe poziomy, na których dwójka dzieci śniła po jednym prezencie nie sprawiły mu trudności, gdy dzieciaki śniły po dwa prezenty musiał troszkę bardziej się skupić ale dał radę... odpuściliśmy ćwiczenie w momencie pojawienia się trójki śniących dzieci.


Kolejnym ćwiczeniem, które się spodobało Kubie to ćwiczenie PREZENTY. Z resztą ćwiczenie to podbiło również moje serce... jest takie świąteczne... choinka... prezenty...i może dlatego tak bardzo się nam spodobało. Ćwiczenie to polega na zapamiętaniu jakie zabawki zostały ukryte w pudełkach. Gdy zapamiętamy, klikamy przycisk dalej i wszystkie zabawki znikają... a my mamy wskazać w którym pudełku ukrywa się pokazana zabawka. I tu również Kubuś poradził sobie tylko z pierwszymi poziomami. Potrafił zapamiętać pięć zabawek ukrytych w prezentach i wskazać pokazaną zabawkę a nawet dwie. Jak na 3latka to i tak nieźle.



Natomiast ćwiczenie, które nie przypadło Kubie do gustu to ćwiczenie KORNIKI. Ćwiczenie to polega na zapamiętaniu na którym drzewie pojawiły się korniki, a gdy się schowają należy wskazać, na którym drzewie były. Kubusiowi ewidentnie nie spodobały się te robaki... mówił, że się ich boi więc póki co nie włączamy tego ćwiczenia. Taki wrażliwy ten mój chłopczyk. Kiedyś może dorośnie do takich obrazków. Kiedyś...
A tak wyglądają te małe żyjątka...



Grę przetestowała również nieco starsza kuzynka Kuby... 6 letnia Milenka, której ewidentnie do gustu przypadły ćwiczenia, w których mogła się wykazać wiedzą matematyczną. Być może dlatego, że właśnie jest na etapie liczenia i mogła się sprawdzić.

Ćwiczenie NARTY polega na wstawieniu narty w odpowiednie miejsce w działaniu matematycznym w taki sposób aby działanie to było prawidłowe.




Co zaskoczyło Milenę w tym ćwiczeniu? To to, że im wyższy poziom, na który przechodziła tym zadanie wydawało się jej łatwiejsze. Rzeczywiście tak było. Zdarzało się, że zadanie na jednym z ostatnich poziomów było dużo prostsze niż to z pierwszych poziomów. Zdarzyło się również kilka zadań na mnożenie, które Milenka musiała odpuścić. Z dodawanie do 30 radziła sobie bezbłędnie... gdy były wyższe sumy wołała brata aby jej podpowiedział... na szczęście nie było dużo takich działań. Działań na odejmowanie nie spotkała w ogóle a szkoda.

Innym ćwiczeniem na doskonalenie umiejętności matematycznych jest ćwiczenie META. Ćwiczenie to doskonali liczenie w pamięci a polega na zapamiętaniu liczby z tabliczki, którą trzyma bałwan. Następnie bałwan chowa tabliczkę a ze stoku zjeżdżają  narciarze. Każdy narciarz ma swój numerek na koszulce. Zadanie polega na przepuszczeniu tylko tych narciarzy, których suma na koszulkach równa się liczbie, którą pokazywał wcześniej bałwan. Jeśli będziemy chcieli przepuścić narciarza, przez którego wskazywana przez bałwana liczba zostanie przekroczona, tracimy życie.


Milena z tym zadaniem radziła sobie doskonale do momentu kiedy bałwan pokazywał liczby powyżej 30. Za to jej starszy brat poradził sobie z wszystkimi poziomami.

Kolejnym ćwiczeniem, w którym dzieci mogą poćwiczyć i utrwalić swoje znajomości matematyczne jest ćwiczenie WYCIĄG. Ćwiczenie polega na ułożeniu ponumerowanych wagoników od najmniejszego do największego. Gdy dziecko się pomyli... wagonik nie spadnie i traci się życie. Z każdym osiągnięciem wyższego poziomu liczba wagoników do posegregowania wzrasta. Ćwiczenie niby banalne ale 6latce na wyższych poziomach sprawiło problem. Dla 9latka to ćwiczenie było wręcz nudne ;-)



Przechodząc przez kolejne poziomy kolejnych ćwiczeń dzieciaki natknęły się na ćwiczenie BAŁWAN. Ćwiczenie to polega na poruszaniu się w prawo bądź lewo i łapaniu do kapelusza spadających płatków śniegu. Należy złapać odpowiednią ilość tych płatków. Płatki trzeba zbierać do momentu całkowitego zaniku kolorowej kreski znajdującej się obok licznika pokazującego osiągnięty poziom. Wszystko byłoby ok w tym ćwiczeniu dyby nie to, że za niezłapaną gwiazdkę nie traci się życia. Można nie łapać gwiazdek tylko stać w miejscu i czekać aż gwiazdki same nalecą do kapelusza. Co dzieciaki oczywiście odkryły i średnio chciało się im łapać. Bo po co się wysilać jak można włączyć grę i czekać aż się sama skończy.


Podsumowując... przechodząc kolejne poziomy danych ćwiczeń dzieciaki wzbogacają swoje słownictwo, utrwalają umiejętność liczenia, trenują umiejętność zapamiętywania i odtwarzania danych sekwencji, pogłębiają swoją koncentrację oraz rozwijają koordynację oko-ręka. A cała nauka odbywa sie przez zabawę. Wszystko to przy czytelnej grafice, przy stonowanej muzyce, która leci w tle oraz ma możliwość regulacji dźwięku (choć przyznam szczerze, że muzyka bardziej odpowiadała mi w wersji jesiennej... tutaj momentami drażnił mnie dźwięk bijących dzwonków, jak dla mnie jest on męczący i po dłuższym jego słuchaniu prosiłam dzieciaki o jego ściszenie).
Na odrębną pochwałę zasługuje Tabi... przesympatyczny głos lektora, który pomaga dzieciakom w każdej chwili, niezależnie od poziomu, na którym aktualnie się znajdujemy.


To dzięki niemu bez problemów po programie poruszają się dzieciaki nie umiejące jeszcze czytać. To on powtórzy polecenie zadania...


To on co chwile daje pochwały młodemu graczowi...


To on nie krytykuje, gdy coś się nie uda, motywuje i zachęca do kolejnej próby...


To on się z Tobą grzecznie pożegna, gdy będziesz chciał opuścić program...
 

Ogólnie mówiąc nie jeden komentator/lektor powinien pozazdrościć Tabiemu takiego podejścia do gracza.

Dodatkową zaletą, której nie mogę pominąć jest to, iż posiada przerywniki ruchowe... gdy program uzna, że nasze dziecko zbyt długo siedzi przed komputerem na ekranie pokazuje animowany ludzik, który zachęca dziecko do krótkiej gimnastyki. Mój Kubuś uwielbia te przerywniki. Dodatkowo jednym z ćwiczeń jest ćwiczenie HOPSASA. Nie przejdziemy w nim na wyższy poziom ani nie zdobędziemy pucharu ale za to możemy się chwilkę pogimnastykować. Taka mała odskocznia od ciągłego myślenia ;-)


Kubusiowi nie udało się zdobyć pucharu ale za to Milence tak...


Po zdobyciu pucharu możemy wydrukować dziecku dyplom...


Jeśli nadal Was nie przekonałam to może to Was przekona...


Oczywiście certyfikat możemy wydrukować... 


Wszystkiego Wam nie zdradzę, bo by nie było niespodzianki po zdobyciu kolejnych pucharów :P


Myślę, że na prawdę warto zainwestować w tego typu programy!
Nie jest to tylko sama nauka ale również świetna zabawa! A cena nie przekraczająca 40PLN nie jest zbyt wygórowaną ceną za program wspomagający rozwój pamięci i koncentracji u naszych dzieci.

Zbliżają się święta... a dla tych co przegapili okazję Mikołajek i przegapili zakup gry Akademia Umysłu Junior - Zima da swoich pociech może zastanowią się czy gra ta nie byłaby świetnym prezentem na gwiazdkę.
Myślę, że gra ta może uszczęśliwić nie jedno dziecko! Jest grą bez przemocy, dostosowaną do wieku dzieci, pełną zabawy i daję możliwość fajnie spędzić czas.
POLECAM!

Rodzice! Więcej informacji znajdziecie na stronie Akademia Umysłu, gdzie znajdują się ważne informacje dla rodziców odnośnie gry.

Razem z Kubusiem i jego kuzynami dziękujemy za egzemplarz gry, który otrzymaliśmy do przetestowania.


Tylko teraz! Wszystkie programy Akademia Umysłu objęte są PROMOCJĄ ŚWIĄTECZNĄ!!!
Rabat 30% na programy z serii Akademia Umysłu znajdziecie tutaj!


Czy wiecie, że programy Akademia Umysłu można korzystać także podczas zajęć w szkole?
Powstały specjalne wersje programów dla edukacji:
Akademia Umysłu Junior EDU
- Akademia Umysłu Uczeń EDU
Gdyby w każdej szkole były zajęcia z wykorzystaniem programów edukacyjnych do ćwiczeń pamięci i koncentracji uwagi, to dzieciaki na pewno miałyby mniejsze problemy z nauką w przyszłości.
Może warto nauczycielom zaproponować wspomniane programy?

Powyższe opinie są moimi opiniami oraz opiniami moich najbliższych i nie każdy musi się z nimi zgadzać :P

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

2 komentarze:

  1. o ciekawa no to teraz mam dylemat co wybrać ,tą grę czy piasek ten do malowania ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piasek będzie na chwilę a gra na dłużej :) wszystko zależy od tego co bardziej zainteresuje dziecko :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates