sobota, 21 grudnia 2013

Dla przyszłych inteligentów w okularach

Ewelina Gancarz
Wczoraj całkiem przypadkiem trafiłam na konkurs organizowany przez Projekt Samo_się... który polega na opisaniu ciekawej zabawy z maluszkiem poniżej pierwszego roku życia według zadanych tematów. Co tydzień temat zadania jest inny. Jako, że etap VI został przedłużony i kończy się jutro nie pozostało mi nic innego jak wziąć w nim udział! A że mam takiego maluszka w domu postanowiłam spróbować.

Temat VI etapu to DLA PRZYSZŁYCH INTELIGENTÓW W OKULARACH.

Przyszli inteligenci? hmm... pierwsze z czym mi się skojarzyło to hasło była... książka.
Czasu na działanie nie miałam dużo... ale postanowiłam, że zaangażuję w to zadanie również mojego 3latka.
U niemowlaków najbardziej rozwinięty jest zmysł dotyku. To za jego pośrednictwem odbierają aż 80% bodźców z otoczenia i w ten sposób poznają świat, swoje najbliższe otoczenie. Po połączeniu tego zmysłu z książką powstał pomysł zrobienia książki sensorycznej.

Wspólnymi siłami razem z Kubusiem zrobiliśmy ją dla Oleńki... o etapach jej powstawania napiszę po świętach w osobnym poście. 


Książeczkę zrobiliśmy z tektury, przyklejając na poszczególnych stronach różne kolorowe przedmioty... przedmioty, które dziecko ogląda, dotyka, słucha jak coś mu szeleści...
Starsze dzieciaki mogą porównywać struktury tych przedmiotów co mój Kubuś czynił ale nie o tym tutaj.
Zanim przystąpiliśmy do przyklejania przedmiotów Kubuś nieco pomalował strony książeczki aby była ona bardziej kolorowa.

I tak oto nasza półroczna Olusia dostała od swojego braciszka swoją pierwszą w życiu książkę!
Oczywiście Oleńska za mała aby sama ją sobie trzymać więc jej podtrzymywałam. Wiadomo maluchy bardzo szybko się nudzą, więc stopniowo pokazywałam jej kolejne strony. A gdy już się znudziła całkiem odczekałam i po jakimś czasie oglądaliśmy nowe strony. 
Bardzo zaciekawiło ją wszystko co wisiało... czy to koraliki na sznureczkach czy tylko same sznureczki. Jeszcze bardziej była zainteresowana woreczkiem, który jej szeleścił gdy nim ruszała.

 

Próba jedzenia obowiązkowa... dlatego nie zostawiamy malca samego ani na chwilę!

Gąbki o różnej strukturze... gładka i szorstka...


Wiszące sznureczki, które można ciągnąć na różne sposoby...

 

Kolorowe piórka i coś włochatego... miłego w dotyku...


kolorowe nakrętki, które próbowała chwytać..


 Ale największą furorę zrobił balonik... ściskała go na różne sposoby... jedną rączką, obiema, wkładała do buzi...


 Przetestowaliśmy również oglądanie książeczki z innego punktu widzenia...

 
 

i jeszcze inny punkt widzenia...
kolejny próby chwytania drobnych włochatych pomponów...


uwielbiany woreczek... złotko czy kawałek opakowania po makaronie nie robiły na niej wrażenia...
 

Oczywiście nie obyło się bez wspólnej zabawy z bratem... a jaką niesamowitą historię do każdej strony potrafi 3latek wymyślić... szok!

 

Książeczka ta w znakomity sposób wspomaga rozwój małej motoryki u dzieciaków.

Dziś już wiem, że nie tylko z Kubą mogę się bawić na różne sposoby. Od dziś do naszych zabaw włączamy również Oleńkę!
Swoją przygodę z projektem Samo_się rozpoczęłam od VI etapu ale wiem, że na pewno wcześniejsze etapy również wykonam z Olcią i Wam pokażę!

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

2 komentarze:

  1. Może kiedyś będę miała jeszcze okazję do skorzystania z pomysłu zrobienia takiej książeczki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates