piątek, 31 stycznia 2014

Mazaki do dmuchania

Ewelina Gancarz
Lizanie czekolady z talerza zaliczone! Przyszła pora na zabawę z mazakami do dmuchania.
Chcesz namalować? Musisz dmuchać... i to mocno dmuchać.
Super ćwiczenie logopedyczne.
Kuba dmuchał a z mazaka rozpylał się kolor. 
Buzia pracuje!



Kuba przystąpił do zabawy z wielkim zapałem bo to coś nowego, coś czego jeszcze nie robił. Okazało się jednak, że jego dmuchanie jest słabe, że nie ma tyle siły aby wydmuchiwać kolory z mazaków. Co prawda udały mu się pierwsze próby ale na prawdę trzeba bardzo mocno dmuchać aby kolor się rozpylił.  Jak się okazało to jednak nie wina słabego dmuchania Kuby... po prostu mazaki te są do bani :D sama próbowałam i na prawdę ciężko było wydmuchać kolor! No cóż nie udany zakup! Podobno inne mazaki łatwiej się dmucha. Póki co będziemy ćwiczyć na tych aż nie kupie tych lepszych :) Może wtedy zabawa będzie fajniejsza!

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

2 komentarze:

  1. My kupowałyśmy mazaki dmuchane kiedyś w Biedronce. Przy kilku pierwszych dmuchnięciach było ciężko ale potem Dusia już bez problemu malowała nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my przegapiliśmy te mazaki w Biedronce :(

      Usuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates