piątek, 16 maja 2014

Herve Tullet genialny autor?

Ewelina Gancarz
Czy książki  Herve Tullet'a są rzeczywiście takie genialne jak wszyscy o nich piszą? 
Sprawdziliśmy to!
Nie sztuką jest dostać od wydawnictwa książkę i opisać ją w samych superlatywach. Sztuką jest napisać prawdę!
O ile "Naciśnij mnie" zrobiła na Kubie ogromne wrażenie o tyle "Kolory" okazały się już być książką dla młodszych dzieci. A jak z pozostałymi jego dziełami... "A gdzie tytuł?" i "Turlututu. A kuku, to ja!".
Przekonajmy się.


Na pierwszy rzut poszła książka "Turlututu. A kuku, to ja!".
 Już od pierwszej strony widać, że książka zaciekawi Kubę. Razem z zabawnie wyglądającym Turlututu leci statkiem kosmicznym, naciska przycisk aby się przemieszczać. Odwiedzają bardzo zimne miejsce i bardzo gorące miejsca. Odwiedzają nawet księżyc.


 Wspólnie z Turlututu dziecko miesza farbę potrząsając książką, maluje ściany i suszy je dmuchając na książkę.


Dziecko śpiewając piosenkę zmienia pogodę z deszczowej na słoneczną.


Okazuje się, że Turlututu zostaje zaproszony na przyjęcie... jak się później okazało przyjęcie z okazji własnych urodzin. Młody czytelnik pomaga mu zapukać do drzwi i włączyć światło.


 Po przyjęciu wspólnie czarują. Dziecko wypowiada słowa Abrakadabra i sprawdza co wyczarował... 


 I jakie jest jego zdziwienie, gdy okulary okazują się być białą myszką, a cytryna chińskim telefonem. Wszystkich nazw Wam nie zdradzę, musicie sami je sprawdzić.

Razem z Tutlututu dziecko bawi się w chowanego. Zgaduje, w którym pudełku schował się nasz śmieszny bohater. Za prawidłową odpowiedź dziecko zostaje przytulone przez osobę czytającą, dostaje buziaka i... cukierka.
Czy Kubie udało się go odnaleźć? Sprawdźcie sami!


Oj nie udało się :( ale mimo to dostał buziaka!

Jak dla mnie i Kuby książka bardzo fajna, książka pobudzająca wyobraźnię dziecka. Uśmiech z buzi dziecka nie schodzi ani przez moment od pierwszej do ostatniej strony! 

Książka "Turlututu. A kuku to ja!" jest ulubioną książką Kuby tego autora oczywiście zaraz po "Naciśnij mnie".

Książkę "Turlututu. A kuku to ja!" można kupić w sklepie Babaryba.pl
Cena ok. 29,90 PLN (obecnie w promocji za 25 PLN)


A jakie wrażenie na Kubie zrobiła książka "A gdzie tytuł?"
O ile wcześniejsza książka bardzo spodobała się Kubie o tyle ta już mu do gustu nie przypadła. Kuba nie mógł się w niej w ogóle wykazać! Jedynie co mógł zrobić to dwa razy włączyć pstryczek wyłączający i włączający światło. To jak się okazało za mało. Nie ma uczestnictwa dziecka w zabawie to i nie ma szału związanego z książką. Generalnie książka ta wygląda na niedokończoną! Jej bohaterowie są bardzo zdziwieni, kiedy widzą czytelników... nie są zwyczajnie na nich jeszcze gotowi, niektórzy są nawet nie do końca narysowani! 


Jednak podejmują się opowiedzieć dzieciom bajkę. Zapraszają potwora ale za chwilę go gonią za to, że chce przestraszyć dzieci. Choć akurat mojemu Kubie potwór się spodobał i cały dzień chodził i wołał Buuuuuuu.


Następnie dzieciaki zostają zaprowadzeni do... pracowni Autora.


Jakie było zaskoczenie autora... przecież pracuje nad książką a dzieciaki mu przeszkadzają. Opowiada jakąś bajkę na odczepnego, każde dzieciom zgasić światło i zmykać aby mógł dalej pracować.



W porównaniu z pozostałymi dziełami autora ta książka na prawdę się wyróżnia. Ja osobiście nie dziwię się Kubie, że średnio go ona zaciekawiła.

Książkę "A gdzie tytuł?" można kupić w sklepie Babaryba.pl
Cena ok. 34,90 PLN (obecnie w promocji za 30 PLN)


Powyższe opinie są moimi opiniami i nie każdy musi się z nimi zgadzać :P

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

5 komentarze:

  1. U nas właśnie "A gdzie tytuł?" robi furorę, bo daje pole do popisu wyobraźni. Postacie są tak wyraziste, że można się z nimi zaprzyjaźnić i budować własną opowieść. Ja myślę, że o to chodzi w tej książce. przyzwyczajeni do pstrykania i naciskania w książkach Tulleta oczekujemy wciąż tego samego, tymczasem tu jest trochę inaczej i moim zdaniem dobrze, że Tullet nie zamyka się w jednej konwencji. Ale wiele zależy tez od gustów małych czytelników i ich wieku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna książeczka - z pomysłem. A najważniejsze, że młodemu się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A my nie możemy się doczekać na przesyłkę z książką Naciśnij mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. A my już nie możemy się doczekać paczki z książką Naciśnij mnie! Dziękujemy za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Duśka też woli " turlututu akuku to ja" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates