środa, 9 lipca 2014

Co natura dała, mama wykorzystała

Ewelina Gancarz
Ostatni etap samosiowych zmagań wygrały cudowne Kusiątka. To dzięki im zawdzięczamy taki fajny temat zabaw na kolejne dwa tygodnie... Co natura dała, mama wykorzystała.
Jak go zobaczyłam, zaniemówiłam. Długo myślałam co wymyślić aby zainteresować Kubę i nic nie przychodziło mi do głowy. Po dwóch dniach nastąpiło jakieś olśnienie i w przeciągu 10 minut zabawy same nasunęły mi się do głowy.

I tak padło na liście, kamyki i patyki. 
Wspólnie udaliśmy się do ogródka na poszukiwania niezbędnych pomocy. Gdy już mieliśmy gotowe nasze zbiory rozpoczęliśmy kilkudniową zabawę.

Liście...
Jesienią wiadomo można tworzyć różne zwierzaki cudaki z kolorowych liści a latem, gdy liście są zielone?
Zabawę zaczęliśmy od dobierania liści do ich konturów.



Segregacja liści według kształtu.


 Układanie liści od największego do najmniejszego.


Malowanie liści i ich odbijanie na kartce.


Kamyki...
Przygodę z kamykami zaczęliśmy od ich pomalowania na różne kolory.


 Kamyki gotowe, pora aby wyschły.


A potem to już tylko nauka... nauka przez zabawę.

Segregacja kamyków według kolorów.


Nauka liczenia i segregacja kolorów w jednym.


 Układanie literek.


 Układanie cyferek.


 Układanie kolorowych sekwencji.


Układanie i tworzenie kolorowych sekwencji.


 A tak wygląda radość z wykonanego zadania...


Tworzenie różnych obrazków.
 Kółeczko...


 Ślimak...


Tęcza...


Uśmiech dla wszystkich przesyłamy!


Na koniec naszej przygody z kamyczkami w domu zagraliśmy w kółko krzyżyk w wersji kamyczkowej. Kuba ostatnio uwielbia grać w tą grę!


 I udało się Kubie wygrać!


Po zabawach w domu przyszedł czas na zabawy na świeżym powietrzu.

Rzucanie kamykami do celu.


Szukanie kamyków w trawie.


Było jeszcze rzucanie kamykami w dal ale tu nie ryzykowałam, że się mi nimi dostanie i wolałam zejść z drogi :P

Po zabawach z kamykami przyszłą pora na patyki...

Układanie patyków od największego do najmniejszego.


Jupi!


Układanie literek z patyków.


Układanie cyferek z patyków.


Malowanie patykiem po piasku.
Różności...


Literek...


Cyferek...


Tak wyglądają zabawy z Kubą, z Olą są one jeszcze troszkę niebezpieczne... wcinała liście, kamyków nawet nie dawałam bo wiadomo gdzie by wylądowały :P

Ale Olusi za to zrobiłam ładne zdjęcia w wianuszkach z kwiatuszków... w końcu to też dary natury!


Raczkowaliśmy sobie po trawce...


A co to?


I na tym kończymy naszą przygodę z zabawami, które zawdzięczamy darom natury.
Jeszcze raz dziękujemy Kusiątkom za super temat!

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

3 komentarze:

  1. temat bomba...ale wykonanie jeszcze lepsze :) matematyka na wesoło - bardzo mi się podoba i widać, że Kubusiowi również ;) po raz kolejny kradnę kilka pomysłów - oczywiście za Waszą zgodą :D pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, super i jakie zdolne Twe starsze dziecię ekstra !!! No młodsze oczywiście też bardzo zdolne ale chyba jeszcze bardziej urocze :) Pare pomysłów podobnych mamy ale tym razem więcej się nie pokryje niż pokryje :) Obyśmy zdążyli :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates