sobota, 31 października 2015

Dbamy o odporność z Omegamed

Ewelina Gancarz
Obniżona odporność negatywnie wpływa na jakość życia zarówno dziecka, jak i jego mamy. Ciągle chorujący maluch to wyzwanie również dla jej kondycji i samopoczucia. Brak snu, zmęczenie i stres odbijają się bowiem na jej zdrowiu.

piątek, 30 października 2015

EKOBOHATER... zbieraj i segreguj śmieci

Ewelina Gancarz
Ekologia ma wielkie znaczenie, więc warto rozwijać jej świadomość od najmłodszych lat. W jaki sposób najlepiej to czynić? Przez zabawę oczywiście! Bo nie samymi obowiązkami człowiek żyje ;) 

Sami staramy się być odrobinę ekologiczni ;) Uczymy naszych Bąbli m.in. segregowania śmieci. Ostatnio w nasze ręce wpadła nam gra, która nam w tym pomaga...  EKOBOHATER.

gra Adamigo

Dajemy radość dzieciom z WADER-em

Ewelina Gancarz
WADER to firma niosąca radość dzieciom już 25 lat! Nie wyobrażam sobie bez niej chwil spędzonych z dzieciakami na zabawie czy to w domu czy na świeżym powietrzu. WADER ma przecież zabawki dziecioodporne! Jakość ich wykonania sprawia, że zabawki wytrzymują dobrych kilka lat!

Z okazji okrągłej rocznicy... 25lecia... firma WADER wykazała się wielkim SERCEM i zorganizowała akcję niosącą radość dzieciom!

Jest to wielki konkurs urodzinowy skierowany do rodziców blogujących.

W ramach konkursu każdy z 25 blogerów-blogerek otrzymał od firmy Wader do przetestowania aż 4 różne zabawki dostosowane do wieku dziecka. Ale nie o testowanie tu chodzi. Każdy z nas stara się o to by jego zdjęcia ukazały się w katalogu produktów Wadera na 2016 rok... zaszczyt co nie? A wyróżnionych zostanie tylko albo i aż 10 blogerek. I wtedy wszystko będzie już w waszych rękach... to Wy fani, czytelnicy, stali bywalcy, głosować będziecie na swojego faworyta. Nagrodą główną w tym konkursie jest MEGA PAKA ZABAWEK, która pojedzie do szpitala wskazanego przez autora najlepszego zdjęcia w całym konkursie.

Cel jest bardzo szczytny, tym bardziej się cieszę, że mogę brać w nim udział. Radość naszych dzieci na widok nowych zabawek jest nieoceniona ale radość dzieci ze szpitala jest jeszcze większa. Wader postanowił umilić maluchom czas spędzony w szpitalu!
PIĘKNA AKCJA I OBY TAKICH INICJATYW POJAWIAŁO SIĘ WIĘCEJ!
A jakie zabawki trafiły do nas w ramach konkursu? I jak sobie poradziliśmy z ich prezentacją?
Przekonajcie się sami...

Gigant traktor ładowarka z przyczepą... fakt taki zestaw już mamy więc dodatkowo ucieszy się jakieś inne dziecko na święta... giganty polecą w szlachetnej paczce :)

wader dajemy radość dzieciom

czwartek, 29 października 2015

środa, 28 października 2015

Podsumowanie października DnW

Ewelina Gancarz
Kolejny miesiąc zabaw z Dzieckiem na warsztat za nami. Kolejny miesiąc SUPER zabaw! Było ASTRONOMICZNIE KOSMICZNIE ;) Niektóre mamy bawiły się ze swoimi pociechami rewelacyjnie! Widać, że temat realizowały przez cały miesiąc a nie na ostatnią chwilę ;) I te oto mamy chciałam wyróżnić w moim zestawieniu miesiąca.

Dzika Jabłoń - jest tu chyba wszystko... mała motoryka, ćwiczenie wyobraźni, trójwymiarowy Układ słoneczny, świetne rolkowe zegarki, ale to co mnie urzekło to maaaakaron... malowanie makaronem spaghetti - mistrzostwo świata! Kto jeszcze nie czytał nich nadrabia ;)

https://dzikajablon.files.wordpress.com/2015/10/dzika-jablon797g.jpg

Tullet w wersji dla najmłodszych

Ewelina Gancarz
Herve Tullet genialny autor książek dla dzieci, książek wymagających aktywności twórczej. Moje dzieciaki doskonale go znają i bardzo lubią jego książki. Niedawno powstała wyśmienita seria książeczek dla maluszków. Dzieci przy jego książkach doskonale się bawią i rozwijają swoją wyobraźnię. Dorośli zaś stają przed sporym wyzwaniem... mój mąż czytając jego najnowsze książki mówi... ale tu nie ma co czytać! Ano właśnie, to właśnie od nas rodziców autor wymaga dużego zaangażowania, pomysłowości i poczucia humoru przedstawiając książki maluchom - inaczej nici z przyjemnej lektury.

tullet

poniedziałek, 26 października 2015

Astronomia czyli zabawy z gwiazdami w roli głównej

Ewelina Gancarz
Astronomia... temat bardzo poważny... Układ Słoneczny, kosmos, gwiazdy. Długo nie zastanawiałam się nad głównym motywem. Wiedziałam, że ma być twórczo, lekko i przyjemnie, tak aby zaciekawić 2latkę i 5latka. Choć zdradzę Wam, że ciężko jest przeprowadzić jakąś zabawę z Olą i Kubą bez Emi. Ona jest pierwsza do wszystkiego a jak się złości jak jej dzieciaki zabraniają. Ale wracając do tematu... wybór padł na gwiazdy i zabawy z nimi związane. Nie jakieś wyszukane i trudne. Takie banalne ale ciekawe. Bo o ile z poważniejszych tematów Kubuś może by i coś wyniósł o tyle pewnie Ola przeszłaby obok nich obojętnie. A nie chciałam tego, chciałam Olę włączyć do naszych projektowych zabaw i chyba mi się to udało ;)

astronomi

piątek, 23 października 2015

Czytanie sylabowe na różne sposoby

Ewelina Gancarz
Obecnie mamy chwilowy przestój w postępach jeśli chodzi o czytanie. Ale to wcale nie oznacza, że nie robimy powtórek. Ano robimy i to na różne sposoby bo jednym i tym samym sposobem powtarzać ciągle się nie da. A powtórki robimy takie...

1. ZWIJANIE I ROZWIJANIE WĘŻA
Na długim pasku z bristolu ponaklejałam sylaby zmienne tak aby przesuwając jeden z końców paska, na którym przykleiłam sylabę stałą można było odczytać proste słowo. Póki co bawimy się słowami dwusylabowymi. Sylaba stała może występować jako druga sylaba w słowach bądź też jako pierwsza. Odpowiednio przesuwając pasek tworzymy różne wyrazy ze stałą sylabą.

metoda sylabowa


Bardzo proste do wykonania.


2. HARMONIJKOWA SKŁADANKA
Tworzymy ją z podłużnego paska kartonu, który załamujemy w równych odstępach raz w jedną, raz w drugą stronę. Jeden krańcowy odcinek kartonu jest dwukrotnie dłuższy od pozostałych. Na jego części wystającej z harmonijki piszemy sylabę stałą, a obok jedną ze zmieniających się sylab. Odpowiednio składając lub odchylając kolejne fragmenty harmonijki tworzymy różne wyrazy ze stałą sylabą.



Wersja nieco trudniejsza do wykonania niż wąż ale chyba daje więcej frajdy.


3. KSIĄŻKOWA SKŁADANKA
Jest to pomoc podobna do harmonijki. Tylko zamiast załamanego paska są tu spięte oddzielne kartki. Kartka znajdująca się na spodzie jest dwukrotnie dłuższa od pozostałych. Na jej wystającej części jest sylaba stała, a na pozostałych kartkach sylaby zmienne.






To nasze sposoby na powtórkę. Powtórkę, która nie trwa dłużej niż 15 minut...Choć z każdym dniem trwała coraz krócej. Wniosek jest taki, że Kuba szybko opanował moje pomoce i musimy przejść na wyższy level ;) Cel... słowa trzysylabowe!

wtorek, 20 października 2015

Zwiedzamy Kraków palcem po książce czyli SYLABAMI po KRAKOWIE

Ewelina Gancarz
Ostatnio troszkę odstawiliśmy naukę czytania na bok. Jakoś tak wyszło. Ale już powracamy z nową energią i chęcią. A wszystko dzięki jednej książce, która ponownie rozpaliła w nas chęć do nauki czyta. Książka, w której tak na prawdę nie ma ani jednego zdania! Magiczna książka o jednym z najpiękniejszych miast w Polsce... o Krakowie. W Krakowie byliśmy nie raz więc tym bardziej spodobała się ona nie tylko Kubie ale i mi.

nauka czytania

Jaki to zwierzak? Bo nauka nie musi być nudna!

Ewelina Gancarz
Wczoraj pokazałam Wam jak super bawili się dzieciaki na urodzinach u Kubusia. Jednak nie do końca zdradziłam wszystkie zabawy jakie miały miejsce. Dziś chciałabym Wam pokazać grę, dzięki której zabawa była przednia a dzieciaki nie chciały przestać w nią grać. Grę, która przez zabaw przekazuje dzieciakom troszkę wiedzy a jej sposób przekazywania jest banalnie prosty. Grę wydawnictwa Egmont... Jaki to zwierzak?


Gra niezwykle wciągająca, pełna emocji. A tempo w jakim rozgrywa się każda partia sprawia, że nie ma czasu na nudę.


W skład gry wchodzi:
- 50 dwustronnych kart (po jednej stronie schowane w krzakach czy szuwarach zwierzę, żeby nie było za łatwo, po drugiej obok ilustracji narysowane odpowiedzi)



- metalowy dzwonek


- kostka z obrazkami, opisującymi cechy, których szukamy u zwierząt... ma 4 nogi, ma 2 nogi, nie ma


aktywny w dzień, aktywny w nocy, aktywny w dzień i w nocy


Wszystko ładnie zapakowane w pudełko, którego rozmiary są na tyle niestandardowe jeśli chodzi o planszówki, że z powodzeniem mieści się na półce. I to jest duży plus tej gry. 


A na czym polega cała zabawa?

Wszystkie karty dzielimy na pięć stosów układając je odpowiedziami do dołu. Stosy te układamy wokół dzwonka.


Najmłodszy gracz zaczyna i rzuca kostką, a pozostali gracze szukają na wierzchu każdego ze stosu zwierzaka, pasującego do wyrzuconego na kostce. Po odnalezieniu trzeba nacisnąć dzwonek, równocześnie mówiąc nazwę zwierzaka.

Jeżeli gracz znalazł właściwe zwierzę, na drugiej stronie karty musi być taki sam symbol jak na kostce wówczas zdobywa tą katę. Jeżeli jednak gracz się pomylił i na karcie nie ma takiego symbolu jak na kostce, musi odłożyć kartę do pudełka, ale oprócz tego musi oddać jeszcze jedną ze swoich kart pod warunkiem, że już jakąś zdobył. Jeśli kilku graczy równocześnie wykrzyknęło nazwę, kartę bierze ten, który pierwszy nacisnął dzwonek. A co jeśli na kostce pojawi się symbol cechy, którego zwierzaka nie ma w kartach na wierzchu stosów? Wówczas gracz, który zauważy taką sytuację jako pierwszy, woła NIE MA! i uderza w dzwonek. Jeżeli poprawnie zauważył brak zwierzaka cechy z kostki – zdobywa jedną kartę z najwyższego stosu. Jeśli się pomylił... tradycyjnie oddaje jedną swoją kartę. Zwycięzcą rozgrywki jest ten gracz, który uzbiera najwięcej kart.


Gra przeznaczona jest dla dwóch do czterech graczy w wieku od pięciu lat (my graliśmy większą ilością dzieci i w niczym to nie przeszkadzało. Gra ta jest świetną rozgrywką dla dzieci ale i rodziców również ona wciąga.
Gra, w której dobry refleks, pamięć i szybkie kojarzenie faktów gwarantuje zwycięstwo. 

Poza ćwiczeniem refleksu, dzieci przyswajają ciekawe informacje o trybie życia niektórych płazów, ptaków i ssaków. Kto z was wie, że dżdżownica jest aktywna w nocy... ja byłam święcie przekonana że raczej w dzień ;) A nosorożec czy koala, żyrafy, ślimaki funkcjonują zarówno w nocy, jak i w dzień.



Z ilością posiadanych nóg jest troszkę prościej. Tu błędy pojawiały się znacznie rzadziej.




Powyższa wersja jest wersją podstawową. Gdy dzieciaki ją opanują można zagrać w wersję bardziej zaawansowaną. 

Po rzucie kostką (również zaczyna najmłodszy gracz) gracze szukają na pięciu stosach kart zwierząt reprezentujących cechę z kostki i uwaga – runda trwa dopóty, dopóki gracze nie zbiorą wszystkich zwierząt ze stosów z tą cechą. Gracze nie sprawdzają każdorazowo czy zebrana karta jest prawidłowa – zrobią to na koniec rundy. Runda trwa do momentu gdy pierwszy z graczy zauważy brak zwierząt z cechą z kostki i wołając „NIE MA” uderzy w dzwonek. Jeżeli gracz ma rację, zdobywa dowolną kartę z wierzchu dowolnego stosu i runda rzeczywiście się kończy. Gry się pomylił, do końca rundy zostaje wyeliminowany z gry – czyli pozostali gracze nadal zbierają karty ze stołu.

Na koniec rundy wszyscy gracze odwracają karty, które zebrali i sprawdzają czy na wszystkich występuje taki sam symbol jak na kostce:

- jeżeli symbol się zgadza, kartę zabieramy do swojego stosu, odwróconą awersem do góry,
- jeżeli na karcie nie ma takiego symbolu jak na kostce, gracz odkłada kartę do pudełka, oddając dodatkowo karnie jedną z kart wcześniej zdobytych.


Opisując tę grę wpadł mi do głowy jeszcze jeden sposób na rozgrywki. Jak go sprawdzę dam znać jaki i czy działa ;)

Gra ta jest na prawdę rewelacyjna a dzieciaki świetnie się przy niej bawią. Nie ma mowy o znudzeniu się jak to czasami bywa przy długich planszówkach... tu wszystko dzieje się bardzo szybko. Jest głośno. Jest zabawnie. Są zwycięstwa. Są porażki. Jest FUN!






Dziękujemy Wydawnictwu Egmont za egzemplarz gry.


Myślę, że gra ta może być świetnym prezentem nie tylko na urodziny ale i na Mikołaja czy pod choinkę. Na prawdę warto ją mieć w swoich zbiorach gier. Myślę, że gra ta będzie jedną z naszych ulubionych gier tej jesieni i zimy.


niedziela, 18 października 2015

Time s up! Family

Ewelina Gancarz
Nadeszła jesień... długie wieczory przed nami. Jesień i zima mają to do siebie, że są sezonem na przeróżne gry. Time's up! Family to nie tylko świetna gra rodzinna ale i towarzyska.


sobota, 17 października 2015

Opowiedz mi o Panu Bogu - Modlitwa i Przykazania

Ewelina Gancarz
W życiu każdego dziecka przychodzi taki okres kiedy zaczyna zadawać pytania... dużo pytań a pytania zadają czasem bardzo trudne, nie tyle co kłopotliwe a takie na które po prostu ciężko odpowiedzieć. A odpowiedzieć trzeba mądrze, nie byle jak, nie na odwal się, bo dzieci kodują, chłoną jak gąbka, łączą sobie te wszystkie fakty w swoich małych główkach i analizują po swojemu. Czasem nam dorosłym brakuje odpowiednich słów, w które należy ubrać odpowiedź, na to czy inne pytanie. Pośród pytań najtrudniejszych, stawianych przez dzieci dorosłym, są te, które dotyczą Boga.


piątek, 16 października 2015

Matematycze kostki czyli pierwsze koty za płoty

Ewelina Gancarz
Jakiś czas temu zrobiłam Kubusiowi kostki do gry, kostki z kartonowych pudełek. Ostatnio przydały się nam one do nauki dodawania. Było rzucanie kostkami, liczenie oczek, dodawanie na palcach, dodawanie oczek, liczenie na liczydle a wszystko to przez zabawę.

Przygotowałam również kartoniki z liczbami od 1-12 (do 12 bo taka jest największa suma uzyskana z dwóch kostek). Kartoniki podkleiłam rzepem aby było łatwiej umieszczać je na planszy. Kuba denerwuje się, gdy on się skupia na liczeniu a tu mu się kartoniki przesuwają. Dlatego rzepy są u nas ostatnio na topie ;)

środa, 14 października 2015

Laurki dla Pań Przedszkolanek

Ewelina Gancarz
Dziś dzień wszystkich nauczycieli... ich święto :) zatem wszystkich pedagogom życzymy wszystkiego co najlepsze... samych sukcesów wychowawczych.

Kubuś z tej okazji przygotował dla swoich Pań z przedszkola laurki. Długo go nie musiałam namawiać. Wystarczyło hasło... niespodzianka dla Pani oraz to, że dostanie zapewne pochwałę od wszystkich Pań, że wszystkie Panie będą zadowolone i będą z niego dumne. Małą próbkę miał w czerwcu na zakończenie roku, kiedy to wszystkim swoim Paniom wręczył "własnoręcznie" i "własnonożnie" wykonane kwiaty. Już wtedy chodził dumny jak paw... zobaczymy jak będzie dziś. Czy będzie taki odważny jak w domu. Do przedszkola poszedł, laurki wziął.

A jakie laurki przygotował?

A takie...

dzien nauczyciela

Ćwiczymy wymowę z magicznym zeszytem

Ewelina Gancarz
Nie tak dawno pokazałam Wam świetną książkę z zakresu pomocy logopedycznej --> wierszyki ćwiczące języki. Teraz przyszła pora na ćwiczenia. Ćwiczymy bo z wymowa Kuby nie do końca jest poprawna. Kuba mówi szybko a przez to nie dokładnie. A ćwiczymy wspólnie z ZESZYTOWYM TRENINGIEM MOWY.


Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates