środa, 20 kwietnia 2016

Angielski dla przedszkolaków

Ewelina Gancarz


W dzisiejszych czasach nauka obcego języka już od najmłodszych lat nie jest niczym nadzwyczajnym. Niektóre dzieciaki będąc jeszcze w brzuchu mamy słuchają piosenek czy też książek czytanych przez mamę w obcym języku. Inni zapisują swoje dzieci na przeróżne zajęcia, na których maluchy 2-3 letnie uczą się już obcego języka. Przyznam się szczerze, że ja nie dałam się zwariować... moje dzieciaki co prawda mają angielski w przedszkolu ale jakoś tak w domu większego nacisku na jego naukę nie kładę. Na dodatkowe lekcje jeszcze mają czas. Tymczasem w domowych warunkach chętnie przeglądamy różne książeczki, zapoznajemy się z nowym słownictwem, pomalutku oswajamy z innym językiem.

Do nauki liczenia po angielsku idealnie nadaje się książeczka wydana przez Usborne Lift the flap Numbers. Książeczka calutka w języku angielskim, pełna okienek do otwierania i zaglądania. Jest to pierwsza tego typu książeczka, która zasiliła naszą domową bibliotekę. Pierwsza ale już dziś wiem, że nie ostatnia :)


Książka choć nie ma dużej ilości stron to zajmuje dzieciaki na dłuższą chwilę. Jest wertowana zarówno przez Kubę jak i przez Olę każdego dnia. Tak, tak książka ta nadaje się zarówno dla 3 latka jak i 5 latka. Każda rozkładówka ma inny temat, nowe słówka i inne zadania do wykonania przez czytelnika. Pierwsze strony to okienka z cyferkami od 1-10. Pod okienkiem każdej z cyfr ukryta jest odpowiednia ilość przedmiotów. Dziecko odkrywa okienka, uczy się liczy a dzieciaki, które już potrafią to robić utrwalają sobie zdobytą wiedzę w ciekawy sposób.




Miło usłyszeć jak moja 3latka zaczyna przygodę z liczeniem nie tylko po polsku ale i po angielsku... one, two, three, siedem, osiem... Nie łatwa to sztuka dla takiego malucha :)

Kolejne strony to już nie tylko liczenie ale również poznawanie nowych słówek. Dzieciaki liczą ile jakich zwierzątek znajduje się na obrazku, szukają na samym dole książki tegoż zwierzątka i odkrywając okienko dowiadują się czy dobrze policzyli a przy okazji poznają pisownię danego zwierzątka w języku angielskim.



Dalsze strony książki przenoszą czytelnika na farmę. Dzieciaki sprawdzają co kryje się pod danym okienkiem, liczą ilość elementów i szukają odpowiedniej cyferki na dole strony. Po jej znalezieniu, poznają pisownię ukrytego pod okienkiem obrazka.




Dalej jest jeszcze bardziej "kosmicznie"... strony pełne kosmicznych rakiet i kółek wypełnionymi kropkami. Liczymy kropki w kółku i łączymy kółko z odpowiednią rakietą. Otwieramy okienko i sprawdzamy czy dobrze policzyliśmy kropki. Jeśli rakiety są takie same, kropki zostały prawidłowo zliczone. Brawo!



Są też zadania nieco bardziej skomplikowane... należy odsłonić baloniki w kolejności od najmniejszej do największej ilości posiadanych kropek. Po polsku zadanie banalne dla 5 latka ale po angielsku już takie banalne nie jest ;)



Do kogo adresowany jest ten list? czyli zabawa w listonosza. Poznajemy nowe słówka :)




Jedziemy autobusem, pasażerowie wsiadają i wysiadają. Liczymy ile osób znajduje się w autobusie na każdym przystanku... odrobina matematyki w fajnym wydaniu.




Dzieciaki poza podstawowymi słówkami związanymi z liczeniem poznają również słownictwo związane z liczebnikami.
 

Dzieciaki każdego dnia odkrywają książkę na nowo. Całe mnóstwo okienek zapewnia nutę tajemniczości. Superowe jest to, że samodzielnie mogą sprawdzić czy poprawnie wykonali zadanie. Rewelacja. Te uśmiechnięte miny i radość, gdy otwierają okienko a tam ukazuje się cyfra, którą właśnie wypowiedzieli. Na prawdę świetna zabawa!

Chcemy więcej takich książek!

Tą niesamowitą książeczkę pełną zagadek możecie kupić w księgarni internetowej z książkami dla dzieci bookids.pl :)

https://dzikajablon.wordpress.com/2016/02/23/przygody-z-ksiazka-4-blogi-w-projekcie/

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

10 komentarze:

  1. Ta książeczka ma wszystko to, co podoba się dzieciapkom. Kolorowe ilustracje, otwierane okienka, aż chce się uczyć. Na pewno spodobałaby się mojej Różyczce

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna, bardzo podobają mi się w książkach takie otwierane okienka.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja od zawsze wiedziałam, że to niezły chwyt marketingowy, który przyciągnie każdego młodego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Otwierane okienka to zdecydowanie coś co lubią Dzieci ;-) A książeczka pozatym wesoła i kolorowa... plus ten angielski... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj znamy i uwielbiamy. W ogóle książeczki Usborne są świetne. Mamy takie z okienkami o pociągach, ale też już drugi egzemplarz wielkiej księgi do łączenia kropek. Tymek wypełnił jedną i zaraz potem poprosił o drugą. Akurat się złożyło, że były w dobrej cenie w Biedronce i kupiliśmy. Na trzecią już nie dam się namówić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrycja Findzińska23 kwietnia 2016 17:57

    O rany! Książka skradła moje serce, razem z synkiem uwielbiamy okienkowe książeczki. I do tego angielski..Mój synek ma dwa latka, ale chyba kupię mu tę książkę już ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mój 1,5latek też ją już uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie jedne z lepszych książek dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, bardzo mi się podoba!!! Dzięki :) Już zapisuję jak młodsza ciut podrośnie.
    I jeszcze okienka, no nie, szał!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates