niedziela, 17 kwietnia 2016

Na cyrkową nutę czyli Halli Galli Junior

Ewelina Gancarz


O tym, że lubimy gry na refleks i spostrzegawczość pisałam nie raz. Ale o tym, że swoje pierwsze kroki w takowych grach stawia Ola jeszcze nie pisałam. Dziś właśnie o tym będzie.


Halli Galli Junior to gra dla dzieci (ale nie tylko dla dzieci) powyżej 4 roku życia. Skoro powyżej 4 roku znaczy się możemy pomału wdrażać w nią naszą 3latkę. Wierzę, że mając 4 lata będzie już wyśmienicie sobie radzić z tą grą.


Gra oparta na banalnie prostych zasadach, rozgrywka trwa krótko a dzieciaki nie będą miały czasu się znudzić. W pudełku znajduje się 56 kart, dzwonek oraz instrukcja.


Każda z kart pokazuje klauna w jednym z ośmiu kolorów. W każdym kolorze jest sześć szczęśliwych klaunów i jeden smutny. Tych smutnych nie lubimy :P





Rozgrywka polega na tym, iż każdy z graczy otrzymuje taką samą ilość kart (może się tak zdarzyć, że przy udziale 3 graczy jeden z nich będzie miał jedną kartę mniej od pozostałych... nic się nie dzieje), układa je w stosie klaunami do spodu, na środku stołu leży dzwonek. Każdy z graczy po kolei odkrywa pierwszą kartę ze swojego stosu, tworząc tym samym stos kart odkrytych. Gdy na dwóch stosach kart odkrytych, któryś z graczy zauważy dwóch uśmiechniętych klaunów w tym samym kolorze, informuje pozostałych graczy o tym poprzez uderzenie w dzwonek. Gracz, który pierwszy da sygnał dzwonkiem, wygrywa wszystkie karty leżące na odkrytych stosach (włącznie ze swoimi odkrytymi kartami). Zdobyte w ten sposób karty, dokłada na spód swojej talii kart zakrytych – tak aby można z nich było dalej korzystać.





Pułapką są smutni klauni... pisałam już o tym, że ich nie lubimy :P Smutni klauni lubią pokazywać się w towarzystwie wesołych i tak jeśli dwaj klauni tego samego koloru pojawią się jednocześnie a jeden z nich będzie smutny wówczas nie należy uderzać w dzwonek. Takie psikusy robią najmłodszym graczom smutne klauny. Jeśli gracz zadzwoni dzwonkiem w tym momencie lub w każdym innym momencie, gdy na stole nie będzie dwóch klaunów w tym samym kolorze to musi oddać każdemu z przeciwników po jednej karcie ze swojej zakrytej talii. Przeciwnicy otrzymane karty umieszczają zakryte pod swoimi taliami zakrytych kart.


Gra kończy się w momencie, gry jednemu z graczy zabraknie kart do wykładania na stos kart odkrytych. Pozostali gracze wówczas kończą rozgrywkę do czasu pojawienia się dwóch identycznych uśmiechniętych klaunów. Po tej akcji gracze liczą swoje karty. Zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą kart.


Prawda, że zasady bardzo proste... nawet mój 3 latek nie miał problemów z ich opanowaniem i grał na równi z 5 latkiem... no prawie na równi, bo niestety szybkością Kubek bije ją na głowę. 

Gra ta ćwiczy nie tylko refleks i spostrzegawczość ale jest świetnym połączeniem zabawy z nauką (zwłaszcza dla tych najmłodszych graczy)... można świetnie się bawiąc poćwiczyć naukę rozpoznawania, nazywania (nie tylko w języku polskim) kolorów.

Małe, poręczne pudełko z grą zmieści się do każdego plecaka a na wiosenną majówkę gra jak znalazł :)



Dziękujemy Wydawnictwu G3 za otrzymany egzemplarz gry :)

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

1 komentarze:

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates