wtorek, 12 kwietnia 2016

Tablica manipulacyjna ZUZU

Ewelina Gancarz


Różnorodność zabawek w dzisiejszych czasach jest ogromna... są zabawki edukacyjne,  rozwijające, grające, świecące, które w mniejszym lub większym stopniu kupujemy naszym dzieciom. Zabawki choć wcale nie tanie tak na prawdę zazwyczaj na niewiele się zdają. Dziecko pobawi się całe 5 minut a później większą zabawę ma z kartonu, w który owa zabawka była zapakowana... włazi do niego i wyłazi setki razy, buduje bazę, parking i mnóstwo innych rzeczy. Nie od dziś wiadomo, że najprostsze zabawki są najlepsze i wcale nie są to te zabawki z wyższych półek cenowych. Baaa u nas najlepsze zabawki są poukrywane w kuchennych szafkach... durszlak, drewniana łyżka, miski, spinacze i już frajda na całego. I to nie ważny jest wiek dziecka... zarówno roczniak jak i 5latek wyśmienicie potrafią się bawić... Kubek ostatnio biega z chochelką i mówi, że jest policjantem z lizakiem i zatrzymuje wszystkich do kontroli :D Da się? Da ;)

Od tygodnia mamy u siebie genialną zabawkę... TABLICĘ MANIPULACYJNĄ. Przyznam się, że chodziła za mną już dłuższy czas. Nawet zastanawiałam się nad jej samodzielnym wykonaniem. Jednak nie jest to takie proste jak się wydaje. Wszystko trzeba solidnie zgrać ze sobą.... wszystko musi być dobrze zabezpieczone. Nie może być mowy o fuszerce bo jakby nie było bawić się tym mają małe dzieci.


Nasza tablica ma wymiar 55cm x 75 cm i jest z wersji VIP. W ofercie u pani Moniki możecie również dostać tablicę w wersji standard. Wszystko tak na prawdę zależy od tego co chcielibyście aby na takiej tablicy się znalazło. Myślę, że pani Monika może stworzyć na niej wszystko ;)

Tablica ta jest na prawdę świetnie wykonana. Pełna zagadek i elementów usprawniających ćwiczenie paluszków. Dziecko naciska dzwonek a dźwięk wydobywa się w innym miejscu tablicy. Identyczna sytuacja ma się z włącznikiem światła, który umiejscowiony jest w centralnym punkcie tablicy. Dziecko naciska go a lampka zapala się w górnym rogu tablicy. Dzieciaki ćwiczą zatem również koordynację oko-ręka.


Tablica jest wykonana w czterech barwach kolorystycznych: czerwony, czarny, żółty i biały. Nie jest pstrokata  i za to ma u mnie ogromny plus... nie lubię pstrokatych zabawek, w których ilość elementów jest tak nabździągwiona, że głowa mała. Tutaj każdy element, który się na niej znajduje jest dobrze przemyślany i dobrany. Wszystkie użyte w niej elementy są elementami nowymi, nie jakimiś tam starymi, bezużytecznymi przedmiotami. 




Tablica ta nie tylko świetnie ćwiczy koordynację wzrokowo-ruchową ale również ćwiczy małą motorykę, uczy skupienia, precyzji a także zręczności.



Na naszej tablicy znajdują się takie elementy jak:
Włącznik do światła (oklejony wokół welurową czerwoną osłonką co jeszcze bardziej przykuwa uwagę dzieciaków zarówno pod względem wizualnym jak i sensorycznym) podłączony do czerwonej lampki (lampka jest na baterie). Które dziecko nie lubi bawić się włącznikami... włączać i wyłączać. Sam włącznik pewnie szybko by się znudził... tu jest w parze z lampką więc jest MOC.

Włącznik z przyciskiem, który po włączeniu wygrywa melodię na odbiorniku znajdującym się w prawym górnym rogu tablicy. Wygrywa uwaga... około 30 melodii! Na odbiorniku znajduje się mały przycisk, za pomocą którego zmienia się wygrywane melodie bowiem włącznik z przyciskiem włącza tylko ostatnio wygrywaną melodię, sam nie zmienia melodii. Zanim dzieciaki odkryły ten schowany malutki przycisk na odbiorniku minęło troszkę czasu a ja mogłam się cieszyć dźwiękiem krótkiego ding-dong. Teraz to wiadomo, im dłuższa melodia tym bardziej podoba się dzieciakom :P Dodatkowo podczas wygrywania melodii na odbiorniku migają światełka.

Dzwonek rowerowy – wymaga od dziecka manipulacji paluszkami i pobudza bodźce słuchowe


Tykający minutnik – dziecko z chęcią przekręci pokrętło, usłyszy tykający minutnik i na tym można by rzec koniec jego zainteresowań tym przedmiotem. One jednak powracają... gdy tylko minutnik skończy odmierzać swój czas i rozlegnie się dźwięk dzwonka.

Czerwone drzwi zamykane na kłódkę – pod drzwiczkami można nakleić np. zdjęcie dzieciaków... Dopasowanie kluczyka do kłódki, otworzenie i zamknięcie kłódki będzie dla nich wówczas jeszcze większym wyzwaniem! A ich radość po pokonaniu kłódki i otwarciu drzwiczek bezcenna. Zdjęcie co jakiś czas można wymieniać, będzie wówczas jeszcze większa radość z zabawy. Kluczyki do kłódki zawieszone są na żółtym łańcuchu dzięki czemu na pewno się nie zgubią. Świetna zabawa ćwicząca cierpliwość, koncentrację i oczywiście motorykę małą.


Żółte drzwi - otwierane i zamykane za pomocą zasuwki. Pod drzwiami ukryty jest delikatny papier ścierny, nad domkiem z kolei znajduje się daszek z bawełny. Zarówno papier ścierny jak i bawełna dostarczają nowe wrażenia dotykowe, szorstki materiał jest bardzo interesujący dla ciekawego świata dziecka.




Zasuwka – rozwija sprawność manualną, wyrabia zwinne i precyzyjne ruchy. 


Zamek błyskawiczny – wpływa na rozwijanie sprawności motorycznej dłoni, przygotowuje do samodzielnego ubierania się. Po opanowaniu jego działania samodzielne zapinanie bluzy czy kurtki stanie się prościzną.

A jak dziecko znudzi zapinanie zamka to może poćwiczyć zapinanie paska, które kształtuje umiejętności koordynacji pracy ręki prawej z lewą.  A jeśli nadal będzie mu mało to czeka na niego zapięcie zatrzask, z którym to poćwiczy doskonalenie sprawności w zakresie motoryki precyzyjnej :)


Poza paskami jest również czerwona sznurówka do przewlekania przez otwory. Sznurówkę tą dziecko może uczyć się zawiązywać na kokardkę dzięki czemu zrobi kolejny ważny krok ku samodzielności... samodzielne wiązanie butów.


Czarny łańcuch, na którym zawieszony jest odblaskowy miś, którego można odpinać i zapinać. Dodatkowo można misia zaczepić na haczyk bądź też w łańcuch, na którym wisi miś wplatać sznurówkę.


Trzy kolorowe rzepy, które sprawiają dziecku wielką frajdę. U nas zabawa zawsze zaczyna się od nich :) Dziecko odczepiając i przyczepiając rzepy poznaje faktury szorstki – miękki, może nauczyć się określać cechy wielkościowe duży – mały, większy – mniejszy a także poznaje podstawowe kolory żółty, czerwony czarny.


Kolorowe koraliki do przesuwania po taśmie – rozwijają m.in. percepcję wzrokową i manipulację rączkami w odpowiedni sposób przesuwając koraliki można wspólnie z dzieckiem liczyć, wskazywać kolory.

Kolorowe drewniane spinacze można je klasyfikować wg kolorów przyczepiając do kolorowych filcowych kółek. Zapinanie spinaczy wyrabia prawidłowy trójpalcowy chwyt pisarski.


Spinacze można również wrzucać do rury PCV.  Można również wrzucać do niej wiele innych przedmiotów, przy okazji sortując rzeczy na małe i duże, przy okazji sprawdzając co się do niej zmieści, a co nie.

 
Tablica kredowa to swobodne bazgranie pod warunkiem, że mamy pod ręką kredę. A tu p. Monika pomyślała o wszystkim bowiem kreda wraz ze szmatką do tablicy schowane są w etui zamykanym na zamek. Już sam zamek w etui wzbudza ciekawość a to co dziecko znajdzie po jego otwarciu ewidentnie wzbudza w nim zachwyt.


Zamek z kluczem to kolejny element, który rozwija motorykę małą... dopasowanie kluczyka do zamka. Ale aby przekręcić zamek najpierw trzeba znaleźć kluczyk i tu kolejna tajemnica do odkrycia. Gdzie schowany jest klucz... szkatułka z zapinką z pewnością jest to to szukane miejsce.



Kołatka i kółko obrotowe - manipulacja rączkami, rozwija możliwości chwytne.
Miara krawiecka przyklejona u góry - tu dziecko może zmierzyć np. swojego ulubionego pluszaka.

Magnetyczne literki – zawsze się sprawdzają. Literki ABC można przesuwać i wskazywać gdzie jest właściwa literka. Bo na naukę nigdy nie jest za wcześnie.

Ruchome guziki – dziecko ciągnie jeden guzik w dół, drugi w tym czasie śmiga do góry. Koordynację oko - ręka znowu działa.


Jak widzicie elementów do rozszyfrowania jest na prawdę sporo. Mamy tą tablicę tydzień i powiem Wam, że jest szał! Do zestawu dołączone są 4 kołki do powieszenia tablicy na ścianę. Ja jej nie setem w stanie powiesić, bo nie wiem gdzie. Ta tablica jest w ciągłym ruchu. Raz jest w salonie, raz w kuchni. Na podwórku też już była ;) Bawi się nią cała moja trójka... od roczniaka po 5latka. Każdy codziennie odkrywa w niej coś nowego, coś innego. Najgorętsze momenty to takie, w których cała trójka na raz chce się nią bawić. Wtedy jest KOSMOS ;)



Tablica manipulacyjna to pierwsza rzecz, po którą sięga Emi zaraz po przebudzeniu i ostatnia tuż przed nocnym pójściem spać.

Jest na prawdę rewelacyjna! A pani Monice dziękuję baaardzo! Mogę w spokoju wypić ciepłą kawę ;)


Polecam wszystkim rodzicom zakup takowej tablicy bądź też samodzielne jej wykonanie :)

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

1 komentarze:

  1. Rewelacja! W dodatku wszystko dopracowane w najdrobniejszych szczegółach!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates