wtorek, 24 stycznia 2017

Baw się z nami i PUSami

Ewelina Gancarz



KONKURS Baw się z nami i PUSami.



Regulamin...

1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Kreatywnie w domu
2. Partnerem konkursu jest Wydawnictwo Epideixis.
3. Czas trwania konkursu – 24.01 - 31.01.2017 r. do godz. 23.59.
4. Zadanie konkursowe:
Wybierz jeden produkt z asortymentu partnera, który chciałbyś otrzymać, zaproponuj w komentarzu jego innowacyjne zastosowanie (zastosowanie inne niż podane w instrukcji).

5. Lista produktów do wyboru:

1. Drążki edukacyjne
2. Stonoga Agata
3. Paluszek
4. Magiczny Trójkąt Matematyczny
5. gra "Tres"
6. gra "Kubik"
7. Studnia Jakuba
8. Liczmany
9. Piramida M1
10. Domi "Dopełnianie do 30"


6. Jedna osoba może dodać jeden komentarz.
7. Osoby spokrewnione z organizatorem oraz Partnerem nie mogą brać udziału w konkursie.
8. Konkurs przeznaczony na osób pełnoletnich.
9. Zwycięzcami konkursu zostaną trzy osoby. Zostaną one nagrodzone produktem, który wymieniły w swoim komentarzu.
10. Wybór zwycięzców dokonany zostanie wspólnie przez Organizatora oraz Partnera konkursu. Przy ocenie pod uwagę będzie brana pomysłowość i oryginalność, a jednocześnie możliwość zastosowania zaproponowanego sposobu wykorzystania danej zabawki w rzeczywistości; liczą się własne pomysły.
11. Zwycięzcy zostaną wybrani do dnia 5.02.2017. Publiczne ogłoszenie wyników nastąpi 5.02.2017 na fanpage’u Kreatywnie w domu.
12. Zastrzegam sobie prawo do ewentualnych opóźnień w ogłoszeniu wyników z przyczyń ode mnie nie zależnych, jednak będę dążyć, by wszystko przebiegło zgodnie z regulaminem.
13. Dane adresowe zwycięzcy będą przekazane wyłącznie Partnerowi konkursu w celu wysyłki nagrody. Nikomu nie będą udostępniane, przekazywane ani odsprzedawane.
14. Wysyłką nagród zajmuje się Partner konkursu. Czas na wysyłkę wynosi 7 dni od daty otrzymania danych.
15. Nagroda jest zwolniona z podatku zryczałtowanego w myśl ustawy o PIT art. 21 ust. 1 pkt 6, 6a i 68. Organizator składa przyrzeczenie publiczne w rozumieniu art. 919 i 921 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 121, z późn. zm.).
16. Konkurs odbywa się na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Wysyłka również na terenie kraju.
17. W przypadku nieprzestrzegania regulaminu zastrzegam sobie prawo do niebrania pod uwagę wypowiedzi osoby naruszającej zasady konkursu.
18. Udział w konkursie jest dobrowolny. Biorąc w nim udział, akceptujesz ten regulamin.
19. Wyłonienie zwycięzcy nie ma znamion loterii, losowania ani gier hazardowych w myśl przepisów ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z 2009 r. Nr 201, poz. 1540).
20. Reklamacje można składać w ciągu 3 dni od opublikowania wyników konkursu. Czas rozpatrzenia reklamacji to 7 dni. Reklamacje można zgłaszać w wiadomości prywatnej na fanpage’u.




POWODZENIA!

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

23 komentarze:

  1. Witam! Najbardziej spodobały mi się "Drążki edukacyjne". To rewelacyjna pomoc, która wywoła wiele uśmiechów na twarzach dzieci i w dodatku można ją wykorzystywać na mnóstwo sposobów, sprawiając, że długo nie znudzi się nie tylko maluchom. Bardzo podobają mi się pomysły zaprezentowane na blogu i musiałam się sporo nagłowić, w jaki sposób można je jeszcze wykorzystać. Do głowy przyszło mi stworzenie plansz do analizy wzrokowej, ćwiczących jednocześnie lewą półkulę, poczucie przestrzeni oraz koordynację wzrokowo-ruchową i logiczne myślenie. Coś w rodzaju układanki lewopółkulowej. Zaczynając od prostszych wzorów, rysujemy w kratownicy (najpierw 4 pola, później 6, 9 i nawet 12) dane kształty w odpowiednim kolorze. Dziecko otrzymuje puste pola i musi ułożyć w nich klocki wg naszego wzoru. Pola mogą być różne - mogą to być kształty w jednym kolorze, dzięki czemu doskonalimy rozróżnianie kolorów, a mogą to być same kształty, można również mieszać kształty i kolory. Możemy pozostawić puste pola i dziecko ma umieścić klocek tylko tam, gdzie narysowany wzór. Jeżeli nie chcemy rysować, to wybierzmy dwa komplety klocków, jeden dla nas, drugi dla dziecka i po prostu ułóżmy u siebie wzór, który dziecko musi powtórzyć. Dodatkowo możemy wykorzystać taką zabawę do ćwiczenia percepcji słuchowej, prosząc dziecko, żeby w konkretnym polu ułożyło wybrany klocek, ćwiczymy tutaj mocno także relacje przestrzenne. Czy to mało? Oczywiście, że nie. Klocki mogą nam posłużyć do ćwiczeń pamięci symultanicznej i sekwencyjnej wzrokowej oraz pamięci słuchowej. W pierwszym przypadku przygotowujemy konkretne wzory na kartce lub z klocków, pokazujemy je dziecku (całość na raz) i zasłaniamy. Zadaniem dziecka jest wybrać odpowiednie klocki i ułożyć tak samo jak my. W przypadku pamięci sekwencyjnej układamy na oczach dziecka (najlepiej nazywając je) po kolei wybrane klocki, zasłaniamy, a dziecko wybiera i układa. W przypadku pamięci słuchowej możemy zaproponować żeby ułożyło czerwony walec, niebieski sześcian, zieloną kulę. Dziecko ma zapamiętać kolejność i ułożyć. Ponadto możemy wykonać przy użyciu klocków memory - wystarczą małe pudełeczka pod które je schowamy i gra gotowa. Można również poćwiczyć zmysł dotyku poprzez kategoryzację z zamkniętymi oczami - dziecko korzysta tutaj ze zmysłu dotyku podczas określania kształtu i umieszcza klocki w wybranym miejscu. Takie oto pomysły na tą pomoc przyszły mi do głowy. Mam nadzieję, że kogoś zainspirują. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wydawnictwa PUS mam mozaikę geometryczną. Moja Zosia ja uwielbia. Bardzo chciałabym poszerzyć naszą kolekcję o drążki edukacyjne. Moja propozycja na zabawę to zakodowane słowa. Na chwilę zamieniamy się w detektywów. Każdej literce przypisany jest określony szyfr (układ klocków), który wcześniej tworzymy z dzieckiem. Cały alfabet z symbolami musi być naniesionymi na karton-planszę. Im starsze dziecko tym szyfr będzie bardziej skomplikowany. następnie układamy klocki , odszukujemy literkę z planszy i zapisujemy na kartce. Na końcu odczytujemy słowo. Ja z moją 3,5 latką bawimy się sylabkami i chętnie wykorzystamy drążki do ich szyfrowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciała bym zawalczył o drążki edukacyjny .
    Moje propozycje zabaw :

    1. Przykrywamy wybrany klocek kocykiem tak, aby dziecko nie wiedziało go i przy pomocy dotyku rozpoznajemy co to za kształt
    2. Czego brakuje - Układamy przedmioty z gry w danej kolejności , dziecko ma za zadanie zapamiętać kolejność, ilość i miejsce przedmiotu. Dziecko zamyka oczy, my chowamy przedmiot i maluch zgaduje którego nie ma.
    3. Szacowanie: np ile klocków mierzy misiu , ile trójkątów wazy tyle samo co kwadratów
    4. Rysujemy cienie: ustawiamy latarkę tak aby swiatło padające na klocek rzucało cień na kartkę i obrysowujemy jej cień. Następnie z powstałej plamy możemy stworzyć arcydzieło.
    5. Orientacja w przestrzeni. Połóż klocek na pudełku, pod pudełkiem .....
    6. Slalom. Ustawiamy klocki w slalom zostawiajac jeden, który przy pomocy patyczka popychany przez nasz tor.
    7. Gimnastyka: przekładanie rozsypanych klocków do pudełka przy pomocy stup. 8. Przenoszenie klocków z miejsca na miejsce przy pomocy dwuch patyczków. 9. Tworzenie korali, nawlekanie klocki na tasiemkę.

    Najważniejsza funkcja
    Super "gryzak"bezpieczny bo klocki duże . Córka będzie miała frajdę, a młodszy brat, który chce się bawić wszystkim tym czym strasz siostra krzywdy ta zabawka sobie nie zrobi, a i tez zepsuć będzie mu trudno, bo jakość doskonała.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Tres" nam się marzy:) Zawsze brakuje nam kół do budowania pojazdów. Drewniane elementy wpasowują się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Magiczny Trójkąt Matematyczny to zabawka w sam raz dla dzieci w moim wieku,chociaż pewnie sama chętnie usiądę i zacznę główkować. Moje nowe zastosowanie polegać ma na tym ,że siadamy z dzieckiem w pokoju rozkładamy plansze i liczby przed sobą. Zadaję dziecku pytanie dotyczące pomieszczenia w którym się znajdujemy.np.Ile w pokoju jest rzeczy zielonych?Dziecko wkłada na planszę odpowiednią liczbę? Ile jest krzeseł?Ile zegar ma wskazówek?W wersji troszkę trudniejszej wiedząc ,że na kółkach mamy liczby do 10 zadajemy takie pytanie aby dziecko musiało umieścić na planszy kilka kółek jednocześnie dodając je do siebie aby uzyskać prawidłowa odpowiedz. Np.Ile mamy razem palców u rąk? Ile książek stoi na półce? Lub połączyć przedmioty np.Ile jest przedmiotów w kolorze białym i ile jest uchwytów przy szafkach ?Dziecko musi na planszy dopasować wszystkie liczby i dodać do siebie. Możliwości jest wiele.Dziecko uczy się spostrzegawczości i jednocześnie liczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie najbardziej zainteresował Magiczny trójkąt matematyczny. Tak na szybko wymyśliłam dodatkowo dwie gry.
    1. Jedna dla młodszych.
    Memo cyfrowe/liczbowe. Pól większego trójkąta jest 10, więc tu wykorzystamy 5 par cyfr (np. od 1 do 5 lub kolejne, gdy chcemy utrwalać z dzieckiem inne cyferki). Kładziemy je odwrócone losowo w otworach i zaczynamy grę jak w tradycyjne memory. Odkrywamy po dwa kółka szukając pary. Parę trafioną zabieramy i tak do końca. Oczywiście wygrywa osoba, która zgarnęła więcej par.

    2. Druga gra już dla starszych (dwóch graczy), ale także z wykorzystaniem większego trójkąta.
    Do gry używamy kółka z liczbami od 1 do 10. Rozdajemy losowo po 5 każdej osobie. Grę zaczyna gracz z cyfrą "1". Umieszcza ją na szczycie piramidy. Teraz ruch drugiego gracza. Może on położyć kolejne kółko z liczbą większą od poprzedniej. Kładzie np. "3". Kolejny gracz może położyć kolejną liczbę, ale również musi być większa od poprzedniej, czyli "4" lub coś powyżej. Jeśli nie ma odpowiedniej liczby lub nie chce kłaść, bierze kółko położone ostatnio przez poprzedniego gracza (w tym przypadku "3"). Wygrywa osoba, która jako pierwsza pozbędzie się swoich kółek.
    Gramy z góry do dołu, od lewej do prawej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dwójkę Chłopaków - 3 i 1,5 roczku. Pomocą dla nas na długie chorowite tygodnie byłyby drążki. Moje propozycje zabaw, które się jeszcze pojawiły i są dostosowane pod moich Chłopaków:

    1. Memory kubeczkowe - wybieramy 4-5 klocków jednego koloru ale różnych kaztałtów, ustawiamy w rzędzie, dziecko stara się zapamiętać, odwaraca się a rodzic przykrywa kubkiem jeden element. Dziecko musi zgadnąć czego brakuje. Można ćwiczyć: kolory, kształty.

    2. Z załączonych kart robimy czarno-białe ksero. Klocki wkładamy do płóciennego woreczka. Dziecko układa sekwencję ale musi rozpoznać kształt przez dotyk.

    3. Dopasuj - rodzic układa jedną z sekwencji. Dziecko musi dopasować odpowiednią kartkę do drążka. Modyfikacje: a) Rzucamy cień sekwencji klocków a dziecko z załączonych kart musi dopasować. b) robimy trzy sekwencje wzorów z czego dwie mają jakąś drobną pomyłkę. Dziecko musi wskazać dopasować prawidłowy wzór z kartki do drążka.

    4. Gra rodzinna wyścigi- kto pierwszy ułoży daną sekwencję - mama, tata czy Tymek? (Jest na etapie wyścigów, co wykorzystujemy by Go zdynamizować w działaniu).

    5. Wyścig z czasem- potrzebna będzie klepsydra od mycia zębów czy innej gry. Ile sekwencji z kart zdążę ułożyć zanim przesypie się piasek. Modyfikacja: ile wszystkich kwadratów/kółek etc. nawlokę na patyczki (liczenie po zakończeniu).

    6. Król Leon Młodszy zrobił Królowej Mamie korale koloru... (zajęcie dla młodszego, potrzebna sznurówka).

    7. I bilion innych zabaw, ale muszę wraca do inhalowania Łobuziaków :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nam przypadła do gustu STONOGA AGATA

    Bardzo fajna zabawka pomocna przy nauce kolorów i ćwiczeniu rączek.

    Pomyślałam, że można jeszcze:
    1. Bawić się nią korzystając z szablonów.

    Można stworzyć szablony, pokazujące w jakiej kolejności dziecko ma nawlekać pierścienie (np. szablon tęczy, tj. 3 pierścienie czerwone, dwa żółte, dwa zielone, trzy niebieskie, 1 fioletowy itp.)

    Można też narysować szablon w kształcie kwadratu (3x3 pierścienie), pokolorować pierścienie na różne kolory. Zadanie dziecka polega na położeniu na szablon pierścienia takiego samego koloru jaki wskazany jest na rysunku.

    2. Wykorzystać ją do nauki liczenia. Na przykład ponaklejać na pierścienie cyfry od 1 do 5 lub od 1 do 10. Zadanie dziecka polega na nawlekaniu pierścieni zgodnie z ich kolejnością (pierścień z cyferką 1, z cyferką 2, z cyferką 3 itd.)

    3. Trenować robienie supła, supłów i supełków na końcu stonogi, żeby pierścienie nie wypadły. Czyli nauka wiązania :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nam przypadła do gustu STONOGA AGATA

    Bardzo fajna zabawka pomocna przy nauce kolorów i ćwiczeniu rączek.

    Pomyślałam, że można jeszcze:

    1. Bawić się nią korzystając z szablonów.

    Można stworzyć szablony, pokazujące w jakiej kolejności dziecko ma nawlekać pierścienie (np. szablon tęczy, tj. 3 pierścienie czerwone, dwa pomarańczowe, dwa żółte, dwa żółte, jeden zielony, dwa niebieskie, 3 fioletowe)

    Można też narysować szablon w kształcie kwadratu (3x3 pierścienie), pokolorować pierścienie na różne kolory. Zadanie dziecka polega na położeniu na szablon pierścienia takiego samego koloru i w tym samym miejscu jak wskazano na rysunku.

    2. Wykorzystać ją do nauki liczenia.

    Stonoga jako liczydło. Można rozrysować proste równania z użyciem pierścieni. Zadanie dziecka polega na dodawaniu i odejmowaniu pierścieni zgodnie z równaniem, i zsumowaniu ich na końcu.

    Albo ponaklejać na pierścienie cyfry od 1 do 5 lub od 1 do 10. Zadanie dziecka polega na nawlekaniu pierścieni zgodnie z ich kolejnością (pierścień z cyferką 1, z cyferką 2, z cyferką 3 itd.)

    3. https://uploads.disquscdn.com/images/5edd4f357fbd63052b76b7e3c91b33cae9170248efe1425f0a5b658470621ec5.jpg Trenować robienie supła, supłów i supełków na końcu stonogi, żeby pierścienie nie wypadły. Albo też zawiązywać supełki po każdym nawleczonym pierścieniu. Czyli każdy pierścień będzie oddzielony od następnego pierścienia, a cała stonoga nabierze nowego kształtu. Chodzi tu o naukę wiązania.

    W załączeniu zdjęcie naszych przykładowych szablonów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nam przypadła do gustu STONOGA AGATA

    Bardzo fajna zabawka pomocna przy nauce kolorów i ćwiczeniu rączek.

    Pomyślałam, że można jeszcze:

    1. Bawić się nią korzystając z szablonów.
    Można stworzyć szablony, pokazujące w jakiej kolejności dziecko ma nawlekać pierścienie (np. szablon tęczy, tj. 3 pierścienie czerwone, dwa pomarańczowe, dwa żółte, dwa żółte, jeden zielony, dwa niebieskie, 3 fioletowe)

    Można też narysować szablon w kształcie kwadratu (3x3 pierścienie), pokolorować pierścienie na różne kolory. Zadanie dziecka polega na położeniu na szablon pierścienia takiego samego koloru i w tym samym miejscu jak wskazano na rysunku.

    2. Wykorzystać ją do nauki liczenia.

    Stonoga jako liczydło. Można rozrysować proste równania z użyciem pierścieni. Zadanie dziecka polega na dodawaniu i odejmowaniu pierścieni zgodnie z równaniem, i zsumowaniu ich na końcu.

    Albo ponaklejać na pierścienie cyfry od 1 do 5 lub od 1 do 10. Zadanie dziecka polega na nawlekaniu pierścieni zgodnie z ich kolejnością (pierścień z cyferką 1, z cyferką 2, z cyferką 3 itd.)

    Trenować robienie supła, supłów i supełków na końcu stonogi, żeby pierścienie nie wypadły. Albo też zawiązywać supełki po każdym nawleczonym pierścieniu. Czyli każdy pierścień będzie oddzielony od następnego pierścienia, a cała stonoga nabierze nowego kształtu. Chodzi tu o naukę wiązania.

    W załączeniu zdjęcie naszych przykładowych szablonów.

    https://uploads.disquscdn.com/images/5edd4f357fbd63052b76b7e3c91b33cae9170248efe1425f0a5b658470621ec5.jpg

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała wygrać Studnię Jakuba, z której moglibyśmy zrobić tor lub ulicę dla aut i ciuchci. Ten tor wykorzystalibyśmy też do pstrykania kapsli (zabawa z mojego dzieciństwa) - kto pierwszy swojego kapsla doprowadzi do mety albo jeszcze jedna zabawa dmuchanie piłeczki pinpongowej po ułożonym torze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszka Swoboda29 stycznia 2017 00:11

    Stonoga Agata - moze byc rewelacyjnym dopelnieniem podczas wspolnego czytania ksiazki pt."Bardzo głodna gąsienica". Ksiazka posiada "dziurki", ktore zrobila gasienica zjadając daną rzecz i mozna sznurek z gasienica Agatka przewlekac wlasnie przez nie.
    Inny wariant to nawlekac koralik w kolorze "zjadanej" rzeczy.
    Mozna takze zrobic wraz ze stonoga wycieczkę np. po domu - "na co Agatka ma ochote". Np. ma ochote na banana, ktory jest zolty i nawlekamy zolty koralik, na brokuły- zielony... itd.

    2. Mozna z koralikow od stonogi ułożyć tunel (u nas aktualnie tunele robimy ze wszystkiego)
    3. Mozna "zaszyfrowac" wyrazy. Nalezy przyporządkować dana litere do danego koloru. Najlepiej zapisac szyfr. A nastepnie bawic sie w ukladanie i zgadywanie wyrazow.

    4. W kartonie (a najlepiej w pudelku po butach) wycinamy 6 kółek nieco wiekszych od koralikow. Obklejamy ich obwody kolorami takimi jak koraliki (opcjonalnie pisakiem robimy obramowania) a nastepnie sortujemy koraliki wrzucając je do dziurki w tym samym kolorze. Mozna takze wykorzystac do tego zadania kostkę, ktora nam bedzie wyznaczac kolejność.
    5. Mozna takze posłużyć sie stonoga do stworzenia opowiadania. Jedna osoba mowi jedno zdanie, wrzuca koralik i przekazuje dalej. Kolejna osoba kontynuuje opowiadanie (1 zdanie), wrzuca koralik i przekazuje gasienice dalej... konczy opowiadanie osoba, która zawiazuje supelek po nałożeniu ostatniego koralika.

    OdpowiedzUsuń
  13. Agata Wałkowska29 stycznia 2017 10:38

    Nasz syn uwielbia liczyć, więc naszym wyborem jest zdecydowanie Magiczny Trójkąt Matematyczny! A co oprócz tradycyjnych zadań? hmmm Podstawę można wykorzystać do ćwiczeń małej motoryki- dajemy dziecku kolorowe pompony i pęsetę- zadaniem dziecka jest zapełnienie wszystkich dziurek pomponami (można także narysować karty z wzorami, według których będą układane pompony). Zamiast pomponów można użyć małych kolorowych nakrętek :) Z krążków można układać piramidy, ale według instrukcji- każde wyższe piętro piramidy to suma cyfr poprzedniego piętra, lub par liczb leżących obok siebie (np. na dole mamy cyfry w kolejności 1 2 1 5, więc kolejne piętro to 3 i 6, kolejne 9). Można pobawić się w ten sposób z odejmowaniem. Można stworzyć też cyferkowe drzewo owocowe, na którym będą napisane zadania (dodawanie, odejmowanie), zadaniem dziecka jest rozwiązanie równań i położenie odpowiedniego krążka wskazującego wynik na owoc na drzewie. Jeśli dziecko sprawnie liczy w pamięci to warto pobawić się w magiczny worek matematyczny :) W jednym woreczku mamy symbole dodawania i odejmowania (mnożenia w przypadku starszaków), w drugim krążki z cyframi. Dziecko losuje symbol i cyfry i liczy w pamięci. Dla utrwalenia działania można zapisać na kartce. Jest to o tyle fajne, że dziecko będzie musiało np pokombinować żeby podczas odejmowania nie wyszła liczba ujemna. Mam nadzieję, że pomysły się spodobają! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aleksandra Sołkiewicz29 stycznia 2017 18:48

    Nam najbardziej podobają sie Liczmany. Myślę ze można bawić sie nimi w "małego architekta" i odwzorowywać wybraną panoramę miasta. Odwzorować proporcje kilku głównych budynków, ich ułożenie względem siebie, proporcje. Druga propozycja to gra w popularne statki. Możemy uzyć papierowych planszy i na nich prowadzić rozgrywkę. Trzecia propozycja to zapamiętywanie. Pokazujemy ułożony schemat a druga osoba z pamięci odwzorowuje układankę.

    OdpowiedzUsuń
  15. ODMRAŻARKA PALUSZKÓW
    Jakie ciekawe zastosowanie miałbym dla "Paluszka"? Wracacie do domu z mroźnego zimowego spaceru. Dzieciom sople poprzyklejały się do uśmiechniętych buziek. Palce skostniałe po przerzuceniu kilku ton śniegu. Bierzemy planszę do gry, ustawiamy na niej dwie kulki (kolor dowolny) uruchamiamy stoper... Dziecko ma 5 sekund na przerzucenie kuleczek za pomocą paluszków na drugą stronę toru. Nie udało się? No to jeszcze raz... I znowu...
    Gwarantuję, że palce Waszych dzieci odzyskają czucie w trybie błyskawicznym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla moich córeczek bardzo chciałabym wygrać Drążki edukacyjne, które mogą świetnie sprawdzić się podczas nauki współzawodnictwa i wspólnej, zgodnej zabawy. Oto moje propozycje zabawy drążkami dla co najmniej dwójki dzieci:
    1. Dziecko rysuje wzór dla kolegi, a kolega dla niego. Następnie układają otrzymane wzory.
    2. Dziecko układa dowolny wzór (może go wymyślić samo albo wykorzystać któryś ze wzorów narysowanych na planszach). Następnie pokazuje koledze przez chwile a potem przykrywa kawałkiem papieru albo chustą . Zadaniem kolegi jest ułożenie z pozostałych klocków takiego samego wzoru. Jeśli mu się uda zdobywa 1 punkt. Wygrywa ten, kto zdobędzie więcej punktów.
    3. Dzieci układają z klocków piramidki i stosy, robiąc konkursy np. czyj stos będzie wyższy albo czyj będzie miał bardziej niesamowity kształt.
    4. Dzieci układają "obrazki" z klocków np. kwiaty, drzewa, domy, kukiełki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem możliwości, jakie daje zabawa **Magicznym trójkątem**

    Nie jestem pewna, czy spełniliśmy zasady konkursowego zadnia, gdyż nasze (rodzinne) pomysły na alternatywne wykorzystanie tej zabawki odchodzą dość daleko od pierwotnego (edukacyjnego) przeznaczenia – ale tym większą przy ich wymyślaniu mieliśmy zabawę!

    Kiedy już opanujemy po mistrzowsku wszelkie działania matematyczne – podzielę się z synem akcesoriami tej wyjątkowej i mądrej zabawki, by jej drewnianą podstawę wykorzystać np. w kuchni czy łazience jako:
    - idealną tacę do oryginalnego serwowania potraw, np. naszego ulubionego sushi ;), mini kanapek, pralinek; takie własnoręcznie przygotowane pralinki, ułożone w zagłębieniach i opakowane ozdobną folią będą idealnym prezentem
    - w łazience taka taca pomoże mi utrzymać porządek w swoich lakierach
    - syn podpowiada: ja bym nasypał ziaren słonecznika, dyni i prosa dla moich ptaków na parapecie lub powkładał tam spinacze, bo mi się gubią;

    Skoro przeszliśmy do pokoju Ziemka, to ja bym jeszcze wykorzystała taką podstawę wraz z krążkami – świetna ozdoba zielonego biurka, będąca jednocześnie… kalendarzem – co rano bowiem Ziemek by układał z krążków aktualną datę, oraz np. datę, która by miała mu o czymś ważnym przypominać… innym razem mógłby – przez zmianę kolejnych cyfr – odliczać czas do wyczekiwanego święta, wydarzenia czy spotkania…

    Prosiłam też synka, by podał też inne swoje propozycje i okazało się, że chętnie zagospodaruje ten drewniany krążek na potrzeby swoich pasji:
    - w zagłębienia wyciśnie poszczególne kolory farb i wraz ze sztalugą powstałą na bazie starej tablicy będzie miał pełne wyposażenie młodego malarza… tylko jeszcze tatę poprosi o wywiercenie otworów na palce…
    - to też idealna podstawa do odpowiedniego zaprezentowania tych najcenniejszych figurek ulubionych bohaterów Gwiezdnych Wojen;
    - albo drewniana tarcza, którą by można powiesić na ścianie i celować do niej… chwila konsternacji i pomysł zaczął się rozwijać: wgłębienia by były wypełnione paskiem z przyczepnego rzepu, a rzutkami by były małe piłeczki, które by musiały trafić na taki rzep, by się do nich przyczepić – krążki obciągnięte materiałem też świetnie by się do tego przydały!

    A książeczki? Tu też pomysłów było nie mało.
    - Ziemek uznał, że chętnie podzieli się nimi z młodszą siostrą, która uwielbia rysować i podaruje jej jako kolorowankę - chętnie będzie jej dawał dodatkowe zadania - np. znaleźć wszystkie konkretne cyfry na kartonikach i pomalować je na dany kolor,
    - nie byłabym sobą, gdybym nie zaproponowała wypisanie w nich najważniejszych numerów telefonów, by dzieci miały zawsze przy sobie na biurku
    - żetony też chętnie wykorzystałabym jako element systemu nagradzania, które dzieci by gromadziły i w odpowiednim momencie mogły wymieniać na umówione - również niematerialne nagrody (np. wyjście na tor skałkowy, wieczór z ulubioną animacją etc.

    Pomysłów taty już nie opiszę, ale dopowiem, że dotyczyły głównie 'konika' męża - czyli geometrii. Przy okazji zauważyłam, że ma wiele świetnych pomysłów, które można wdrożyć, kiedy tylko Ziemowit z Bogienka do nich dorosną.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasia Marzantowicz31 stycznia 2017 19:14

    Moje serce skradły "Liczmany"... możliwości ich wykorzystania, które przedstawiłaś (zarówno te na podstawie instrukcji jak i inne) są oszałamiające. Uwielbiam takie zabawki, którymi można bawić się na wiele sposobów, a jeśli zabawka jest interesująca i dla mniejszych dzieci i dla nieco starszych to już wogóle jest wspaniale.

    Innowacyjne zastosowania "Liczmanów":

    1) Statki - niepomalowane plansze dołączone do zestawu wykorzystujemy jako plansze (podpisujemy boki cyframi i literami) do "tradycyjnej" gry w statki. Statki ustawiamy z kolorowych kostek. Trudność polega na tym, że mamy trzy współrzędne - litera, cyfra i kolor. "Zatopiony" jest dopiero wtedy gdy trafimy wszystkie.
    - Statki mogą być jednego koloru lub kilku,
    - Możemy budować statki "bojowe" , które mają u podstawy np. trzy klocki a na górze jeszcze jeden... i wtedy taki statek zajmuje na planszy trzy pola, ale trzeba w niego trafić 4 razy :)

    2) "Domino" - a właściwie troszkę jego zmodyfikowana wersja :). Wszystkie kostki wrzucamy do nieprzeźroczystego woreczka. Następnie gracze losują kostki, ostatnia jest kładziona na środku. Rysujemy wzór "węża", który ma tyle kolorowych przęsełek ile jest sześciennych kostek. Bierzemy kostkę do gry na której zamiast oczek są kolory (mamy taką z innej gry). Każdy z graczy kolejno rzuca kostką i jeśli wypadnie kolor który jest kolejny na schemacie i gracz jest w posiadaniu takiego sześcianiku to dokłada go do "węża". Wygrywa ta osoba, która pierwsza pozbędzie się swoich kostek.

    OdpowiedzUsuń
  19. mamy studnie jakuba cudowna gra, a dzieci samoczynnie wykorzystały ja do nauki kolorów-wyciągaja kolorowe patyczki ukryte pod szmatkę i mówia-żłty jak..., czerwony jak tak długo aż któreś z dzieci nie będzie znało odpowiedzi i odpada z gry, świetne są też do nauki matematyki czyli do przeliczania i określania liczebności kolorowych zbiorów, określania więcej-mniej, układania figur geometrycznych, utrwalania liczb porzadkowych -którego patyczka z kolei brakuje? układamy kolorowe wzorki i dziecko musi ułozyć dalszy ciąg tego wzoru, gramy takze jak w bierki-zbieramy patyczki bez ich poruszenia, układamy także obrazki według własnych pomysłów lub jedna osoba układa a dziecko próbuje odwzorować jego kształt, bawimy sie także w stara geą ciepło-zimno i szukamy ukrytego patyczka,czesto słóży jako wałeczek do modeliny, lub jako wyznaczone miejsce patyczkami do rzutu woreczkami do celu, robimy takze koryta ze dla naszego chomika do spacerów oraz labirynty w których prowadzimy zabawki na czas która predzej wyjdzie z labiryntu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim typem świetnej zabawy są "Drążki edukacyjne". Ich zastosowań może być wiele. Mogą być te standardowe, stosowane w opisie jak również znalazłam dla nich kilka swoich pomysłów:
    1. Losowanie jednej z figur i rysowanie palcem drugiej osobie na plecach (pierwsza osoba musi zgadnąć co to za figura). Kolor osoba która trzyma figurę opisuje np. ta figura jest w kolorze nieba lub ta figura ma kolor jak Twoja bluzka itp.
    2. zrobienie dwóch kostek jedną z kolorami w jakich występują figury, a drugą z obrazkami figur. dzieci rzucają kostkami i umieszczają na drążku wylosowaną figurę w odpowiednim kolorze.
    3. Na drążkach umieszczamy koraliki w różnych ilościach. Zadaniem dziecka jest przeliczanie koralików. Umieszczone na dwóch lub więcej drążków może posłużyć do porównywanie gdzie jest więcej elementów lub do dodawania ile na jednym drążku ile na drugim a ile jest łącznie.
    4. Przygotowujemy planszę z kształtami i kolorami takimi jak koraliki. Zadaniem dziecka jest dopasowanie koralików do wzorów na planszy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim, a właściwe naszym typem jest 'Studia Jakuba'...wspaniała pomoc dydaktyczna, która może mieć wiele zastosowań podczas zabawy ;) Bo nie od dziś wiadomo, że najlepszą nauką jest nauka przez zabawę.

    Jak wykorzystamy te 60 magicznych drążków? Otóż zaczniemy od najmłodszej pociechy, z którą będziemy ćwiczyć małą motorykę, naukę kolorów, wystukiwanie rytmów, czy układanie prostych wzorów. Starsze smyki mogą już zdziałać o wiele więcej, bo oprócz przedstawionych zastosowań, jak odtwarzanie kształtów czy budowanie i wyszukiwanie figur geometrycznych możemy się wspaniale uczyć dodawania, odejmowania i tu drążki mogą posłużyć jako liczmany, ale także jako pomoce do układania równań. Możemy przeliczać , układać zbiory, porównywać je - sprawdzać gdzie jest mniej, gdzie więcej. Do tej pory budowaliśmy drogi z kredek - gdyby udało nam się wygrać Studnię Jakuba, moglibyśmy stworzyć długą autostradę z pomocą drążków i kostki - kulamy kostką, a następnie układamy odpowiedni kolor drążka w naszej drodze, czy innym kształcie. Tak stworzona droga może posłużyć nam do kolejnej zabawy w zawody, kto pierwszy przeturla piłeczkę lub przedmucha piórko itp. Również możemy ćwiczyć sprawność rączek, przenosząc za pomocą drążków dowolny przedmiot - taki mały test dla dzieci. Zabawa w chowanie drążków i wykonywanie poleceń, np. kto pierwszy znajdzie 5 drążków w kolorze zielonym itd.

    Myślę, że zastosowań Studni Jakuba jest o wiele więcej i wszystkie podamy, gdy wygramy :P

    Trzymamy mocno kciuki (y)

    Mama wraz z trójką smyków <3

    OdpowiedzUsuń
  22. https://uploads.disquscdn.com/images/73c9eb0755544206339636fabef735fd875b76328de9e1dee50e779e1dc5bd35.jpg Bardzo podoba nam się gra TRES, dlatego razem z córką stworzyłyśmy imitację tej gry, aby przedstawić nasze propozycje wykorzystanie jej elementów w sposób inny niż w instrukcji. Nasze propozycje są dostosowane do dzieci w różnym wieku, młodszych i starszych, aby mogły się bawić i uczyć przez zabawę. Wszystkie są przedstawione na załączonym zdjęciu dla lepszego zobrazowania.
    Krążków jest aż 24 w dwóch kolorach, więc możemy się bawić z młodszym dzieckiem na kilka sposobów, np.
    1. Zabawa w zgadywanie - których krążków jest więcej? Nie chodzi tutaj o policzenie, a o pokazanie dziecku, że dłuższy szereg nie zawsze oznacza większej liczby elementów. To tylko złudzenie, ponieważ elementy u góry są szerzej rozstawione;
    2. Układamy krążki w dwóch kolorach w określonym szeregu, a następnie prosimy dziecko, aby dołożyło kilka krążków z zachowaniem ciągłości wzoru;
    3. Odwzorowywanie takiego samego układu krążków poniżej przedstawionego wzoru;
    4. Ćwiczenie małej motoryki – nakładanie i zdejmowanie krążków według poleceń rodzica będzie fajną zabawą dla młodszego dziecka, możemy prosić np. o nałożenie dwóch krążków w różnych kolorach na każdy drążek albo np. po jednym krążku czerwonym na 3 drążkach i po jednym żółtym na 4 drążkach;
    5. Zabawa w odwzorowywanie kształtów, figur itd.
    6. Możemy wykorzystać krążki do nauki położenia przedmiotów względem siebie, np. połóż żółty krążek nad / pod / przed / za / z lewej strony / z prawej strony (względem czerwonego).

    Ze starszym dzieckiem możemy wykorzystać krążki i podstawę z drążkami do nauki matematyki:
    7. Uczymy się liczyć i poznajemy cyfry – prosimy dziecko o policzenie krążków i przypisanie odpowiedniej cyfry;
    8. Do nauki liczenia możemy także wykorzystać podstawę z drążkami, wówczas dziecko może dodawać krążki w różnych kolorach albo je odejmować na podstawie;
    9. i 10. Zabawa w dodawanie i odejmowanie - krążki można wykorzystać do prostych obliczeń matematycznych zamiast liczydła, patyczków itd;
    11. Dziecko może porównywać zbiory krążków w dwóch kolorach, gdzie jest więcej a gdzie mniej i uczyć się znaków nierówności.
    12. Podstawę z 9 drążkami można wykorzystać także do nauki tabliczki mnożenia. Jeśli wykorzystamy krążki dołączone do gry możemy uczyć dziecko mnożenia do 24, np. (3x2) 3 drążki po 2 krążki na każdym z nich daje nam 6, ale możemy zdobyć np. jakieś koraliki w większej ilości i wówczas możemy w bardzo wizualny sposób nauczyć dziecko całej tabliczki mnożenia, np. (6x3) 6 drążków po 3 koraliki albo (9x6) 9 drążków po 6 koralików.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates