wtorek, 17 stycznia 2017

Tabliczka mnożenia Montessori - złapaliśmy bakcyla

Ewelina Gancarz






Chyba udało mi się zaszczepić miłość Kuby do matematyki... miłość to jeszcze chyba za duże słowo, ale udało mi się go nią zaciekawić a to już ogromny krok na przód. Wszelkie matematyczne wyzwania podejmuje z ochotą i najczęściej po ich wykonaniu słyszę... prościzna. Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie tabliczka mnożenia. Czy to odpowiedni czas dla Kuby? Nie wiem ale jedno wiem przez zabawę można osiągnąć wiele a i znajomość tabliczki mnożenia ułatwi mu znacznie życie ;) Wiadomo, nie będziemy jej wkuwać na pamięć bo i po co, nie będziemy się jej również uczyć całej za jednym podejściem. Obraliśmy metodę małych kroczków a pomoże nam w tym genialna pomoc stworzona do nauki właśnie tabliczki mnożenia.


Drewniana deseczka z wgłębieniami, w które wkłada się kuleczki zgodnie z podanym działaniem. Mnożnik zaznaczamy na górze czerwonym znacznikiem, a na boku wkładamy plastikową plakietkę z mnożną. I układamy kuleczki zgodnie z działaniem, następnie liczymy je i wyznaczamy wynik.



Niby deseczka a bardzo łatwo można pokazać dziecku zasadę mnożenia, w tym jego przemienność oraz opanować liczenie w zakresie do 100. Kuba bardzo szybko wykrył przemienność mnożenia dwóch liczb. A radość z tego odkrycia większa niż jakby Amerykę odkrył ;)



Póki co Kuba opanował mnożenie przez 1 i 10 :) Aktualnie "uczymy się" mnożyć przez 2 i 5. Przy mniejszych liczbach wynik widać bez liczenia. Przy większych liczbach Kuba przelicza koraliki dodając sumy w kolejnych rzędach.

Taki prosty sposób na zabawę sprawił, że mój 7-latek złapał bakcyla do mnożenia.

Pomoc wykonana jest z ogromną starannością. Jest drewniana i mogę być spokojna, że przetrwa naukę tabliczki mnożenia całej mojej trójki. Minusem mogą się okazać pogubione koraliki ale te zawsze można dokupić :)

Także bawimy się, bawimy i jeszcze raz bawimy. A w głowie zawsze dziecko coś z tej zabawy zostanie :)


Pomoc do nauki tabliczki mnożenia możecie zakupić na kra-kra.pl

Mogłabym próbować wykonać sama taką pomoc nie koniecznie z drewna ale mając w posiadaniu więcej niż jedną pociechę wolałam zaopatrzyć się w coś co wytrzyma mi lata a nie za każdym razem będę zmuszana tworzyć nową pomoc. Ot co, taki leniwiec się ze mnie zrobił :)


A Wy jakie macie sposoby na naukę tabliczki mnożenia? Takie bezbolesne i nie zmuszające dziecka do wkuwania na pamięć...

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

2 komentarze:

  1. Myślę, że przy pokazywaniu takich pomocy warto napisać, kto tą pomoc wymyślił, szczególnie, że jest to pomoc wymyślona przez Marię Montessori i stosowana przy nauce metodą Montessori.

    OdpowiedzUsuń
  2. no przeze mnie to ona nie jest wymyślona na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates