wtorek, 2 lutego 2016

Elemetarze Wydawnictwa Greg

Ewelina Gancarz
Długo zastanawiałam się nad wyborem Elementarzy dla mojego 5latka, elementarzy które poprowadzą go w początkowej drodze naszej wspólnej domowej nauki. Szukałam, szukałam i znalazłam.

nauka przedszkolaka

Elementarz - czytamy metodą sylabową to świetna propozycja dla dzieci uczących się czytać metodą sylabową. Ten kto jest naszym stałym czytelnikiem, ten wie, że taką metodą właśnie rozpoczęliśmy nasze zmagania z czytaniem. Naukę zaczęliśmy od książeczek Kocham czytać J. Cieszyńskiej. Gdy opanowaliśmy czytanie drukowanymi literami małymi krokami przechodzimy na czytanie normalne - małymi literami. W przejściu tym pomaga nam właśnie wspomniany przeze mnie Elementarz.


W Elementarzu tym genialne jest to, iż już od pierwszych stron dziecko dostaje możliwość realnego czytania. Składając słowa z kolejno poznanych liter/sylab zaczyna czytać. Zdania są najpierw króciutkie, częściowo nastawione na swobodną wypowiedź dziecka nie mniej jednak mały czytelnik otrzymuje jasny i klarowny komunikat - UMIEM CZYTAĆ! Efekt jest niemalże natychmiastowy i widziany czarno na białym. Dziecko widzi sens!


Pierwsza część Elementarza zawiera prezentację literek i sylab, w drugiej zaś znajdują się czytanki, które są ułożone od najprostszej do najtrudniejszej.



W całej książce zastosowano wyraźny podział na sylaby, przykładowe słówka, proste zdania, które pokazują dziecku jak czytać. Każda czytanka składa się tylko i wyłącznie ze słów składających się z sylab poznanych już dziecku. Gdy jakieś słowo składa się z sylab nieznanych dziecku, wówczas zostaje ono zastąpione grafiką. W miarę pokonywania przez dziecko kolejnych stron, czytanki robią się coraz dłuższe.



Każda czytanka z nową literką to prezentacja danej literki, paradygmaty sylab, słówka składające się z poznanych sylab i zdania.





Książka ta została opracowana z najwyższą dokładnością, starannością, dbałością o wartość merytoryczną. Zajmujące czytanki i wspaniałe, kolorowe, zabawne ilustracje są dodatkowym atutem książki. Dzięki temu moje dziecko z przyjemnością uczy się czytać!



Ale nie samym czytaniem człowiek żyje ;) Dlatego też wyposażyliśmy się w Elementarz - matematyka. Ja kochałam matematykę i nigdy nie miałam z nią problemów i wiem też że należałam do małego procenta osób, które ją lubiły. Niestety większość dzieci nie lubi matematyki a tylko dlatego, że będąc dzieckiem ktoś w niewłaściwy sposób zaczął z nim naukę. A przecież nauka matematyki może być ciekawa i przyjemna... wszystko zależy od sposobu, w jaki ją przedstawimy dziecku. Z Kubusiem nie uczymy się matematyki... my się nią bawimy... bawimy m.in. wspólnie z Elementarzem.


Elementarz - matematyka wprowadza dziecko w świat cyferek i działań matematycznych powoli, krok po kroku, ze szczególnym naciskiem na absolutne podstawy tego przedmiotu. 


Elementarz ten jest przeznaczony dla dzieci od 4 roku życia i rzeczywiście tak jest... pierwsze zadania są adekwatne dla 4 latków. Myślę, że rok temu byłyby dla Kuby na właściwym poziomie. W obecnej chwili są dla Kuby tylko przypomnieniem gdyż działania na zbiorach i pojęcia takie jak więcej-mniej- tyle samo-po lewej- po prawej mamy już dawno opanowane ;)



Po tym łatwym dla Kuby wstępie, książka przedstawia cyferki, uczy podstawowych działań i zapoznaje z prostymi zadaniami tekstowymi. Im dalej, tym zadania są bardziej rozbudowane i trudniejsze.







Wiadomo, nie ze wszystkimi zadaniami poradzi sobie mój 5latek, nie policzy w pamięci a użyje liczydła, liczmanów czy palców ale jak na swoje 5 lat radzi sobie z matematyką nie gorzej niż pierwszak kończący pierwszą klasę. Chyba udało mi się zaszczepić w nim miłość do tego pięknego przedmiotu ;) Chyba... bo wyjdzie to w szkole, kiedy to zamiast bawić się matematyką będzie musiał odrabiać zadania domowe... to wtedy przekonam się czy będzie to robił z chęcią i z uśmiechem na ustach czy też zwyczajnie będzie to dla niego "kara". Oby to pierwsze...





Elementarz - matematyka jest bardzo ładnie wydany... w wesołej, przyjaznej dziecku oprawie graficznej, pełny kolorowych i zabawnych rysunków. Nauka z nim to czysta przyjemność i choć już nie jedną książeczkę z różnymi zadaniami matematycznymi rozwiązaliśmy to ta wydaje się być najlepsza.


Elementarz - czytamy metodą sylabową polecam wszystkim rodzicom chcącym nauczyć swoje dzieci czytać chyba najłatwiejszą na świecie metodą czytania. Z kolei Elementarz - matematyka polecam wszystkim rodzicom, którzy chcą zaszczepić miłość swojego dziecka do najpiękniejszego szkolnego przedmiotu (no nie licząc w-fu ;)).

Na zakończenie pokażę Wam jeszcze jedną książeczkę... Szlaczki - ćwiczymy ładne pisanie


Znajdziecie w niej zestaw szlaczków i zygzaczków niezbędnych przed nauką pisania. Szlaczki i kształty ułożone są od najłatwiejszych do najtrudniejszych, stopniowo zaczynają imitować kształty liter - wszystko po to, by dziecko przyzwyczajało rękę do specyficznych ruchów wykorzystywanych podczas pisania.




Każdy ze szlaczków jest dokładnie opisany... w jaki sposób należy go pisać, od czego zacząć... krok po kroku. Pisanie szlaczków kształci u dziecka precyzję i płynność oraz uczy dziecko koncentracji uwagi i dokładności.





Dziękujemy bardzo Wydawnictwu Greg za otrzymane egzemplarze.





Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

1 komentarze:

  1. Matematyka i szlaczki rządzą, zachęciłaś mnie kupujemy !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates