poniedziałek, 24 lipca 2017

RABKOLAND - raj na ziemi dla dzieciaków

Ewelina Gancarz




RABKOLAND - prawdziwe dziecięce miasteczko! Od malucha do starszaka... 3latek, 4latek czy 7latek - zabawa wyśmienita dla każdego z nich. I choć po przekroczeniu kasy moje pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre... pierwsza myśl... jaki mały ten park, spędzimy tu max godzinę, to szybko okazało się, że małe jest piękne. Moc atrakcji a wielkość parku okazała się idealna dla maluchów, łatwo przechodzimy od jednej atrakcji do drugiej - zbyt wielkie obszary bywają przecież bardzo męczące dla najmłodszych. W parku tym naszymi przewodnikami są dzieci, to one wskazują kolejne przystanki a że chcą wypróbować wszystko to zabawa trwa ładnych kilka godzin. Moja trójka po 5 godzinach zabawy nie miała jeszcze dość. Polecam zaplanować wypad do Rabkolandu na tygodniu - totalny luz bluz, dzieciaki korzystały z każdej atrakcji kilkukrotnie i to bez ponownego stania w kolejce, baaa tych kolejek w ogóle nie było!



Moje dziewczyny upodobały sobie wszystkie karuzele a najbardziej podobały się im karuzele z autkami i pociągami. Toż to wielkie fanki wszelakich pojazdów (po tatusiu ;)). I nawet jeśli z której atrakcji nie mogły skorzystać ze względu na wiek, to nie stały i patrzyły jak bawi się Kuba, one migusiem biegły na swoje brum brumki :) Na prawdę jest z czego korzystać! Dziewczynki kręciły się w karocy, jeździły na kucykach, latały samolotami, jeździły pociągiem na safari pełnej egzotycznych zwierzaków, a także jeździły samochodami po kredkowym lesie! Wszystkie karuzele są takie kolorowe, bajkowe.










Największą frajdą jednak była samodzielna jazda formułami zarówno dla maluchów jak i starszaków. 



Z niektórych atrakcji nie skorzystaliśmy... zwyczajnie scykorzyliśmy ;)





Rabkoland to nie tylko karuzele, jest tam także całe mnóstwo innych atrakcji, z których mieliśmy przyjemność skorzystać. 

Straszny Dwór jest na prawdę straszny. Kuba skusił się na niego bo nie wiedział co go tam czeka... większość trasy przejechał z zamkniętymi oczami ;) A czekały na niego wnętrza przepełnione ruchomymi figurami przedstawiającymi duchy, wampiry oraz nie do końca umarłe osoby.




Dom Śmiechu to zupełnie inna bajka. Tu można nabawić się niezłego bólu brzucha... ale bólu spowodowanego za dużą dawką śmiechu ;) Dom Śmiechu to nic innego jak sala z lustrami ale nie z takimi zwykłymi lustrami... to lustra, które zmieniają człowieka nie do poznania ;) Raz mieliśmy paszczę jak dinozaur, innym razem wyglądaliśmy jak karzeł, a przy jeszcze innym lustrze mieliśmy nogi jak modelka.



Szlak Ruchomych Figur to nie lada atrakcja dla najmłodszych... 250 figurek, śpiewających, poruszający się, tańczących, świetnie wyglądających figurek zdecydowanie zwracają uwagę najmłodszych. Moje dziewczyny zatrzymywały się przy każdej, nie odpuściły ani jednej.




Wesoła farma to miejsce, w którym dzieciaki spędziły najwięcej czasu a słynna piosenka o starym farmerze w wykonaniu różnych zwierząt i osób nie schodziła im z ust do końca wizyty w parku. Wesoła farma mieści się w osobnym namiocie. Postacie i zwierzęta wprowadza się w ruch za pomocą magicznych przycisków. 




Cyrk Wielki, czyli kolejne skupisko ruchomych figur - jest ich tu aż 48! Zwiedza się go w specjalnym wagoniku, który obwozi nas po całym terenie. Niestety z tej atrakcji nie skorzystaliśmy... ponad 30stopniowy upał sprawił, że w namiocie było gorzej niż w saunie ;)

Ale za to udało nam się skorzystać z innej namiotowej atrakcji - Teatr magii. I choć teatr również znajdował się w namiocie to była to zupełnie inna bajka... namiot klimatyzowany, w którym z przyjemnością oglądnęliśmy 30 minutowy pokaz najprawdziwszych magicznych sztuczek.




Nowością w parku jest niedawno otwarta Dolina Trzmiela z atrakcjami dla najmłodszych. Huśtawki, bujaki i piaskownica to świetne miejsce na mały odpoczynek. Na miejsce to trafiliśmy zupełnie przypadkiem, wychodząc z toalety ;)







Zakochałam się w tych huśtawkach a dzieciaki za nic na świecie nie chciały z nich zejść!

Kubie z kolei spodobała się przejażdżka konna... jak widać po zdjęciach wczuł się w rolę kowboja znakomicie ;)



Bilet na wszystkie atrakcje kosztuje 34zł (z kartą dużej rodziny jest taniej), dla maluchów o wzroście do 85 cm - jedynie 1zł. Uważam, że nie jest to zbyt wygórowana cena jak za całodniową zabawę. W wesołym miasteczku skorzystanie z karuzeli to koszt koło 5-6zł, czyli 6-7 przejazdów a tu korzystamy do woli, dopóki dzieciaki nie padną!

Szczegółowy cennik - KLIK

To co, udało mi się przekonać Was, że koniecznie trzeba się tu wybrać? My na bank wrócimy tu za rok!

RABKOLAND / FB

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

3 komentarze:

  1. Extra! Byliśmy już 2 razy i w tym roku, także planujemy jednodniowy wypad do Rabki :P widzę, że przybyło kilka atrakcji więc tym bardziej jesteśmy na tak! Mieliście cudowne wakacje <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce! Byliśmy raz i córka pyta kiedy pojedziemy raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miejsce dla dzieci w 100% które aż pęka w szwach od różnego rodzaju atrakcji. Byliśmy w ostatni weekend i było bardzo przyjemnie, zabawy i śmiechu niekończące się krocie! Rabkoland to zdecydowanie jeden z fajniejszych parków rozrywki w jakim byliśmy całą rodziną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates