środa, 22 listopada 2017

Ting - magiczny długopis

Ewelina Gancarz





Wśród książek, zabawek i innych różności są takie, na widok których dzieciaki pieją z zachwytu, zakochują się od pierwszego wejrzenia czy użycia... prawdziwe perełki. Taką perełkę wydało właśnie Wydawnictwo Wilga. Od kilku dni nie mam w domu dzieci! Siedzą i słuchają, słuchają jak czyta im... DŁUGOPIS! Słuchają zadań im stawianych przez... DŁUGOPIS! Słuchają ciekawostek a nawet piosenek! Słuchają i słuchają...


W czym tkwi siła tych magicznych książek? Na pierwszy rzut oka wyglądają jak typowe kartonówki ale w parze z magicznym długopisem Ting, książki te stają się niezwykłe.


Czym jest Ting i dlaczego tak zachwyca dzieciaki? Ting to mówiący długopis, wyposażony w sensor, który nie tylko odczytuje tekst, ale i uzupełnia go o ciekawe dialogi, rymowanki czy piosenki. Baaa Ting potrafi nawet mówić po angielsku czy niemiecku. I to nie jest tak, że to tylko bierne słuchanie dziecka tego co Ting ma mu do powiedzenia. Ting zachęca dzieci poprzez zgadywanki czy quizy do aktywnego uczestnictwa. Genialne rozwiązanie w przypadku dzieci jeszcze nieczytających. Wystarczy zbliżyć długopis do ilustracji, a z głośnika dobiega jakiś ciekawy odgłos lub tekst czytany przez lektora. Spędzanie czasu z Tingiem to nie tylko świetna zabawa ale również i nauka.


Ting jest prosty w obsłudze i nadaje się do samodzielnego użytkowania  nawet przez 3latków. Długopis ten ma zaledwie trzy przyciski - włącznik/wyłącznik oraz dwa regulujące głośność. Dodatkowo ma wejście na słuchawki oraz przyłącze do kabla, dzięki któremu naładujemy nasz długopis.



Każda książka to moc ciekawostek do odkrycia. Gdy dotkniemy obrazka lwa, ten groźnie zaryczy. Dinozaur wyda z siebie złowrogi mruk, zachichocze hiena, a ptaki zaświergocą. Magia! W chwili obecnej mamy do wyboru 4 książeczki... Poznaję zegar, Jak to się nazywa po angielsku/niemiecku, Fascynujący świat dinozaurów, Poznaję zwierzęta w zoo. Zarówno książki jak i długopis są doskonale wykonane.


Nauka godzin i znajomości zegara nie musi być dla dziecka straszna. Co prawda mój 7latek godziny ma już jako tako opanowane ale dla dziewczynek taka nauka przez zabawę jest najlepsza. Z książką dzieciaki spędzą dzień u boku Idy i Tomka, którzy to opowiedzą im, o której jedzą śniadanie, idą do przedszkola i o której kładą się spać. Dzieci dowiedzą się, jak określamy godziny przed południem, a jak po południu. Książka jest kolorowa, przyciąga wzrok dziecka, jest w niej dużo ilustracji i bardzo duża tarcza zegara z plastikowymi wskazówkami, na którym to dziecko może sobie poćwiczyć ustawianie prawidłowej godziny.










Kolejna książeczka to doskonała pozycja do nauki języków dla dzieci. Książeczka ta jest doskonałą pomocą do pracy z dzieckiem w domu. Kuba jako tako nie przepada za nauką słówek po angielsku a taka forma nauki zdecydowanie jest dużo ciekawsza a on z przyjemnością podejmuje trud nauki. Troszkę obawiałam się czy aby na pewno długopis będzie poprawnie i wyraźnie wymawiał słówka w innym języku. Na szczęście długopis mówi wyraźnie i poprawnie wszystkie słowa a dziecko ma możliwość powtórzenia nieskończoną ilość razy wymowę danego słówka. Książeczka uczy dzieciaki słownictwa w języku angielski jak i niemieckim.








Dwie pozostała książeczki są nieco obszerniejsze a w dodatku posiadają kolejną atrakcję dla dzieciaków... otwierane okienka, pod którymi ukryte są kolejne ciekawostki.



Fascynujący świat dinozaurów to prawdziwa skarbnica informacji dla wszystkich fanów tych wspaniałych zwierząt. Z książką tą mali czytelnicy dowiedzą się kiedy żyły te zwierzęta, jak wyglądała wtedy Ziemia, dlaczego Tyranozaury były niebezpieczne, które dinozaury były największe. Dzieciaki mają okazję posłuchać jak ryczą potężne dinozaury a także przyglądnąć się pradawnym gadom podczas walki. Osobiście byłam dość sceptycznie nastawiona do tej książki a jak się okazało to właśnie ona robi największą furorę u mojego 7latka.







Ostatnia książka z serii to prawdziwy hit mojej 3 i 4latki. Z wizytą w zoo byliśmy już nie raz. A teraz dzieciaki mają okazję na co dzień posłuchać chociażby jak ryczy potężny lew i posłuchać odgłosów innych mieszkańców zoo. Z książką dzieciaki dowiedzą się, czy zebry przyjaźnią się z żyrafami, kto w zoo jest największym głodomorem i kto żyje w palmiarni. A w dodatku dzieciaki mają możliwość sprawdzić swoją wiedzę w dość sporej ilości quizów i zagadek.









Choć zakup książek i długopisu to nie mały wydatek, to widząc jak moje dzieciaki świetnie się bawią i uczą jednocześnie, myślę że z czystym sumieniem mogę Wam je polecić. Zbliża się Mikołaj więc jest świetny czas aby szepnąć mu słówko... zawsze można zrobić rodzinną zrzutkę i zasilić wór Mikołaja ;) Lepiej dostać jeden porządny prezent niż kilka "pierdółek".
 
W dodatku jestem pewna, że Ting świetnie sprawdzi się również w podróży a zabawa nim zastąpi nudę i ciągłe zadawanie pytań daleko jeszcze?

Poniżej zapraszam na krótką prezentację jak działa ten magiczny długopis :)


Ting to w Polsce nowość, ale podobno za granicą to prawdziwy sprzedażowy hit. Nie dziwię się – to fajna alternatywa dla wszelkiej maści tabletów czy smarfonów. Polecamy!

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

2 komentarze:

  1. Widze ostatnio szaleństwo na punkcie tego długopisu, chyba faktycznie coś w nim jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mikołaj musi zacisnać pasa i kupić takie cudo nie jestem gadżeciarą i z takimi cudami cieżko mi się oswoic ale dzieci szybko sobie radzą z przyswajanie nowinki technologiczne. Miłej zabawy i nauki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates