poniedziałek, 10 października 2016

W podróży do Włoch...

Ewelina Gancarz


We Włoszech byliśmy już kilkakrotnie. Oczywiście palcem po mapie. Bardzo nam się Włochy podobają i po cichu marzymy o wyprawie do tego kraju :) Wiemy, że Włosi słynną z pizzy i włoskich lodów a nasze zabawy możecie zobaczyć TUTAJ. Wulkany i krzywą wieżę z kolei możecie zobaczyć TUTAJ. Dziś przygotowaliśmy bardzo smaczną wyprawę w barwach Italii... 

zabawy makaronem

Makaronowe zabawy mojej 2latki :) Ogrom wrażeń sensorycznych... W zabawie udział wziął makaron w trzech rodzajach... świderki, rurki i nitki, zabarwiony w trzech kolorach. Wśród zabaw było segregowanie makaronu według kolorów, próby rozdzielenia makaronu według rodzaju, przenoszenie makaronu za pomocą szczypców, rączek, nabijanie makaronu na patyczek, "miętolenie" makaronu, rzucanie makaronem ;) a nawet jego dreptanie (co najbardziej spodobało się mojej Emi).

 


 







Makaronowe zabawy chodziły za mną od dawna. Dopiero Mali podróżnicy skusili mnie na dobre aby je przeprowadzić. Zabawa przednia choć nie wyobrażam sobie uczestnictwa w niej całej mojej trójki ;) chyba bym tego nie przeżyła ;)


http://naszerodzinnepodroze.blogspot.co.uk/p/mali-podroznicy-projekt-geograficzny.html

Ewelina Gancarz / Autorka

Kreatywnie zakręcona Mama 3 Bąków. Wspólnie z dzieciakami pokazujemy nasze pomysły na zabaę i naukę. twórcze, kreatywne, łatwe w wykonaniu i przyjemne.

12 komentarze:

  1. www.karolowamama.blogspot.com10 października 2016 08:09

    już rozumiem dlaczego sprzątanie zajęło Ci więcej niż przygotowanie hihih:) CZADOWE! Mój Franek byłby zachwycony!

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, większość dzieci byłaby zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany! Ale fajne, choć nie dla moich dzieci - one nigdy nie lubiły bawić się jedzeniem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie, najpierw bawi sie dziecko potem mama :P

    OdpowiedzUsuń
  5. moje też nie bawią się jedzeniem... to pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczaki, jestem w trakcie diety tak głodna, że nawet zielone kluski spowodowały u mnie ślinotok :D
    Jedyne co umiem napisać, to SMACZNA ta zabawa. Chwilowo jestem monotematyczna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. hihi a ja się nie mogę zabrać za dietę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie wygląda na pierwszym zdjęciu! :) Ale raczej nie zjedliście tego na obiad co? ;) Ja też uwielbiam Włochy i włoskie jedzonko! A moja córcia też lubi makaron, ale bardziej jeść, niż bawić się nim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwariowana Italia. :) Super pomysł, na pewno wykorzystam go w przyszłości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że dziewczyna miała mnóstwo radości. Pamiętam jak dawno temu malowałam makaron i dzieci bawiły się bardzo podobnie. Był mega bałagan ale ubaw jeszcze większy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. z tego typu zabaw sensorycznych polecam jeszcze ugotowany makaron i kapsle w galaretce. Zabawa przednia, ale ilość sprzątania porażająca. Trzeba najpierw zrobić rachunek zysków i strat. ;) http://czytoczary.pl/mala-motoryka-i-galaretka-w-roli-glownej/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas! Miło będzie jeśli napiszesz co sądzisz o tym poście ;-)

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates